Igrzyska Olimpijskie w Tokio

Igrzyska olimpijskie odbędą się za 3 miesiące. Jednak okazuje się, że wcale nie jest to takie pewne. Gospodarz sportowej imprezy czterolecia właśnie ogłosił stan wyjątkowy. Co to oznacza? Czy kolejny raz olimpiada zostanie przełożona na późniejszy termin?

Igrzyska olimpijskie mogą się nie odbyć

Przypomnijmy, iż już jakiś czas temu informowaliśmy o możliwym odwołaniu olimpiady w Tokio. Wówczas jednak sytuacja nie wydawała się aż tak poważna jak teraz. Aktualnie liczba zachorowań na COVID-19 wzrosła na tyle gwałtownie, iż premier kraju zdecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.

„The Guardian” informuje, iż stan wyjątkowy wprowadzono w czterech miejskich prefekturach: Tokio, Osaka, Kioto oraz Hyogo. Nie bez znaczenia jest fakt, iż w tych rejonach Japonii mamy do czynienia z największą gęstością zaludnienia. Co zrozumiałe, decyzja japońskich władz wywołała spory niepokój. Czyżby igrzyska olimpijskie miały zostać odwołane?

Olimpiada wpłynie na japońską gospodarkę

Niewątpliwie pandemia mocno pokrzyżowała plany organizatorom letniej olimpiady w Tokio. Część przygotowań została poważnie zakłócona. Mało tego, już teraz mówi się głośno o tym, że z powodów bezpieczeństwa, do Japonii prawdopodobnie nie zostaną wpuszczeni zagraniczni kibice. A przecież kraj kwitnącej wiśni wydał już sporo pieniędzy na sportową imprezę czterolecia. Powstały liczne nowe hotele, obiekty rozrywkowe i komunikacyjne, które miały obsłużyć 40 milionów obcokrajowców przybywających do Tokio w związku z igrzyskami olimpijskimi. Warto zwrócić uwagę, iż nakłady finansowe poniosło nie tylko państwo, ale i sektor prywatny.

Ekonomiści podkreślają, iż igrzyska olimpijskie mają ogromne znaczenie dla trzeciej co do wielkości gospodarki świata. Z jednej strony, przeprowadzenie olimpiady wpłynęłoby na ożywienie gospodarcze w kraju. Z drugiej, ewentualne odwołanie wydarzenia przyniosłoby starty rzędu 125 miliardów złotych, czyli równowartości 0,7 PKB kraju kwitnącej wiśni.

Oprócz wzrostu liczby zachorowań, na odwołanie olimpiady mogą wpłynąć również inne czynniki. Po pierwsze, zdecydowana większość Japończyków jest przeciwna organizacji sportowej imprezy czterolecia w tym roku. Według sondaży telewizji ANN, aż 73% mieszkańców Japonii obawia się, że igrzyska olimpijskie wywołają ogromny wzrost zakażeń COVID-19.

Drugą ważną kwestią jest akcja szczepień w Japonii. Konkretnie chodzi o jej zbyt wolny przebieg. Świadczą o nim chociażby dane wg których zaszczepionych podwójna dawką jest tylko 0,1% Japończyków. Opinia publiczna boi się, iż zbyt małej części społeczeństwa uda się zaszczepić przed letnią olimpiadą.

Jak widać, prognozy dotyczące lipcowych igrzysk olimpijskich w Tokio nie są zbyt optymistyczne. Warto jednak podkreślić, iż póki co nie padła jeszcze żadna konkretna i oficjalna deklaracja. Zatem czekamy na to, co przyniosą nadchodzące tygodnie.

Źródło: Business Insider

  1. Testy na obecność koronawirusa wstrzymane. Wandale zniszczyli punkt testowy
  2. Ostra reakcja Morawieckiego w sprawie działań Rosji. Dzisiaj nadzwyczajne spotkanie
  3. Dr Grzesiowski wyjaśnia przeciwników szczepień. Mocny komentarz eksperta