źródło: YouTube/VOD

Artur Orzech zmienia strategię działania. Dziennikarz muzyczny, który w marca zerwał współpracę z TVP wypowiedział się na temat swojego komentarza co do Eurowizji. „Skomentuję Eurowizję jak będę chciał. Pan mi w tym nie przeszkodzi!” – zwrócił się bezpośrednio do prezesa TVP.

Przypomnijmy, że Artur Orzech to dziennikarz muzyczny, który od lat współpracował z Telewizją Polską. Komentował między innymi poprzednie edycje konkursu Eurowizja, zaś ostatnio prowadził także popularny wznowiony program TVP „Szansa na sukces” oraz wiele innych tj. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu czy Sopot Festival.

W ciągu ostatniej doby media obiegła informacja o powstaniu kanału Artura Orzecha w serwisie YouTube. Opis i nazwa kanału same sugerują czym kierował się dziennikarz zakładając konto.

ZOBACZ!  Kolejna afera wokół 16-letniej Roxie po programie Telewizji Polskiej. Co tym razem?

Artur Orzech w konflikcie z Kurskim?

Wszystko na to wskazuje. Wspominany opis nowego kanału na YouTube jest wyraźnym odniesieniem do współpracy Telewizji Polskiej. Co prawda opis jest dość jasny w przekazie, mimo to dziennikarze portalu Onet.pl postanowili poprosić o komentarz w tej sprawie Orzecha. Jednak do tej pory nie otrzymano jego odpowiedzi.

Artur Orzech link do nowo utworzonego kanału udostępnił na Facebooku. „Panie Kurski. Zatrzymał się Pan w czasie. Skomentuję Eurowizję jak będę chciał. Pan mi w tym nie przeszkodzi” – napisał w poście.

Jak do tej pory na kanale Orzecha nie ma jeszcze żadnych filmów. Jest jednak krótki opis, w którym również odniesienie jest jednoznaczne: „Wyprzedź prezesa zanim Ci oświadczy, że nie skomentujesz Eurowizji!”. Dodajmy, że kanał powstał niecały tydzień temu, bowiem 22 kwietnia. Jak się można domyślić Artur Orzech sam skomentuje tegoroczną Eurowizję za pośrednictwem internetu. A więc tradycja zostanie podtrzymana, ale nieco zmieniona.

źródło: natemat.pl, onet.pl

ZOBACZ!  Jakimowicz zaczepiony na parkingu. Wdał się w sprzeczkę z innym mężczyzną