USA, Karolina Południowa: rozwiązanie zagadki sprzed niemal ćwierć wieku przyszła niespodziewanie. Myśliwy Ned McNeely zabił aligatora żyjącego w okolicy rzeki Edisto. Zwierzę od kilku lat miało być uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.

Aligator zamieszkiwał ujście rzeki Edisto w Karolinie Południowej. McNeely zdecydował o zabiciu zwierzęcia, które miało już od dłuższego czasu przysparzać problemów. Jedna z tamtejszych firm o nazwie Cordray’s zajmująca się wypychaniem zwierząt i przetwarzaniem ich mięsa podała informacje o rozcięciu aligatora. W żołądku ponad 3,5 metrowego gada odkryto m.in. szczątki zwierząt domowych.

ZOBACZ!  Makabra w kinie. Mieli tylko obejrzeć film. Jedno z nich nie żyje, drugie walczy o życie

USA: rozwiązanie zagadki z Karoliny Południowej

Po rozkrojeniu aligatora w jego żołądku odkryto 5 psich identyfikatorów, 1 obwolutę, 1 świecę zapłonową, a także mnóstwo skorup żółwi i kilka pazurów rysia rudego. Jak wynika z informacji podanych przez Cordray’s na Facebooku zwykle nie rozcina się martwych zwierząt. Tym razem jednak miało być to konieczne z uwagi na potwierdzenie tezy dot. zagadki tamtejszych mieszańców.

Z dwóch identyfikatorów udało się odczytać numer telefonu właścicieli. Co więcej do jednego udało się dodzwonić. Okazał się nim mężczyzna, który wyjaśnił, że ziemia zamieszkiwana przez aligatora była dzierżawiona przez niego od 24 lat. Identyfikatory również należały do jego psów.

ZOBACZ!  Dramatyczne doniesienia z Włoch. Polska ambasada ostrzega Polaków przebywających w Italii