We Włoszech trwają protesty, interweniuje policja. źródło: Twitter

Protesty we Włoszech przybrały niepokojący wymiar. We wtorek 7 kwietnie restauratorzy wyszli na ulicę protestując przeciw decyzjom rządu co do podtrzymania dotychczasowych obostrzeń. W sieci pojawiło się nagranie, gdzie widać starcie tamtejszej policji z protestującymi.

Protestujący zgromadzili się przed siedzibą Izby Deputowanych w Rzymie. Żądają przede wszystkim otwarcia branży gastronomicznej. Jak pisze portal poinformowani.pl próbowali złamać kordon policyjny.

Według doniesień włoskiej agencji informacyjnej ANSA do protestujących restauratorów dołączyli także członkowie skrajnie prawicowej grupy politycznej.Z kolei agencja La Presse informuje, iż jeden z funkcjonariuszy został ranny. Policja zatrzymała już 7 osób.

Na nagraniu opublikowanym w sieci przez internetowe Radio Savana widać jak gęsta atmosfera zapanowała na ulicach stolicy Włoch. Przepychanki, krzyki i interwencja funkcjonariuszy policji.

Protesty we Włoszech nie tylko w stolicy

Jak podaje portal naszdziennik.pl protesty odbywają się w całym kraju. Co więcej to już był drugi dzień trwania protestów i pikiet. Akcje protestacyjne nie należą tylko do restauratorów, ale i właścicieli barów, sklepów czy nawet siłowni.

„Wszyscy jesteśmy potrzebni” – to pod tym hasłem odbył się wiec obwoźnych sprzedawców artykułów nieżywnościowych w Turynie na północy kraju. Z kolei na południu kraju w Neapolu na wiecu protestacyjnym niesiono w ramach symbolu krzyże.

„Do odmrożenia dojdzie, przede wszystkim od maja, być może już po 20 kwietnia uda się coś otworzyć” – mówił minister do spraw polityki regionalnej Mariastella Gelmini przedstawicielom branży ślubnej.

źródło: pionformowani.pl, naszdziennik.pl/PAP