Konsekwencją nagiej sesji na balkonie jednego z dubajskich hoteli okazała się być deportacja. źródło: o2./Twitter

Ostatnio głośna afera z bliskiego wschodu przybrała dość poważny wymiar. Władze Emiratów Arabskich podjęli już decyzję co do osób biorących udział w sesji z Dubaju. Dla jasności; nagiej sesji.

W rzeczonej sesji zdjęciowej wzięło udział nawet do kilkudziesięciu kobiet. Na balkonie jednego z dubajskich hoteli kobiety pozowały bez ubrania fotografowi. Jak wynika z medialnych doniesień w bardzo wrażliwym na takie zdarzenia państwie nie trudno było o natychmiastową interwencję policji.

Aresztowano zarówno modelki jak i samego organizatora sesji zdjęciowej. 11 z pozujących do zdjęć kobiet to obywatelki Ukrainy. Wspomniany fotograf zaś pochodzi z Rosji. Jedna z aresztowanych osób za sprawą mediów społecznościowych została przez internautów rozpoznana. Miała to 27-letnia Jana Graboszczuk, która miała w Dubaju spędzać wakacje.

ZOBACZ!  Brazylia: znaleziono porzuconego noworodka w kartonowym pudełku. Policja prowadzi dochodzenie

Afera w Dubaju nie zakończy się na areszcie

Władze Emiratów Arabskich podjęły decyzję co do osób biorących udział w feralnym wydarzeniu. Jak ustaliło Metro UK prokurator generalny Dubaju Essam Issa al-Humaidan postanowił o deportacji uczestników sesji zdjęciowej. Jako argument podał „zachowanie sprzeczne z moralnością publiczną”.

Nie potwierdzono jednak czy deportacja uczestników sesji dotyczy wszystkich uczestników. Z pewnością taka kara czeka samego fotografa i kilka obywatelek Ukrainy. Dodamy, że pozostanie w kraju będzie skutkowało karą pół roku pozbawienia wolności – w przypadku modelek i 18 miesięcy – w przypadku fotografa. Kara obejmowałaby również grzywnę wysokości 5 tysięcy dirhamów, co w przeliczeniu daje około 5200 złotych.

Co ciekawe Zjednoczone Emiraty Arabskie są jednym z bardziej liberalnych krajów, wśród państw muzułmańskich. Zasady obyczajowości jednak są bardzo surowo traktowane. Niejednokrotnie dochodziło do aresztowań cudzoziemców między innymi za publiczne okazywanie uczuć, co również w oczach arabskich władz zakrawa o naruszenie wspomnianej przez prokuratora moralności publicznej.

źródło: o2.pl

ZOBACZ!  Informatyk jeździ po Polsce i naprawia komputery. TVN zrobiło o nim materiał