Mateusz Morawiecki

Wczorajsza konferencja prasowa Mateusza Morawieckiego zostanie zapamiętana na długo, a w szczególności dwa jej fragmenty. W pewnym momencie dziennikarz zadał dość dziwne pytanie, ale zmieszany Mateusz Morawiecki postanowił na nie odpowiedzieć. Internauci są jednak oburzeni, że Morawiecki taką samą konsekwencją nie wykazał się, kiedy otrzymał mocno niewygodne pytanie. Wówczas dziennikarzowi… wyłączono mikrofon. Zobacz poniżej, o co zapytał Premiera Rzeczypospolitej Polskiej.

Morawiecki unikał odpowiedzi na to pytanie, dziennikarz wyraźnie poddenerwowany

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Mateusz Morawiecki opowiadał o kolejnym wsparciu, które w związku z obostrzeniami popłynie w stronę polskich przedsiębiorców. Szef rządu mówił też o samych obostrzeniach. Podczas konferencji prasowej pojawiło się niewygodne dla Morawieckiego pytanie, na które Premier Rzeczypospolitej Polskiej postanowił… nie odpowiadać.

Mateusz Morawiecki dość długo rozwodził się na temat tarczy antykryzysowej dla firm, dotkniętych pandemią. Następnie przyszedł czas na pytania od dziennikarzy. W pewnym momencie padło dość dziwne pytanie, na które Morawiecki odpowiedział. Wszystkich jednak zastanawia to, co zrobił przy jednym z następnych pytań.

Zacznijmy od początku, a więc od pytania z gatunku tych dziwnych. „Chciałbym zapytać, czy premier oglądał wczorajszy mecz polskiej reprezentacji z Anglią i jak ocenia jej występ?” – rzucił w kierunku Mateusza Morawieckiego Aleksander Mimir z niezalezna.pl. Premier choć wyglądał na wyraźnie zmieszanego, zdecydował się odnieść do tego niecodziennego pytania. Okazało się, że niestety nie oglądał meczu. Po chwili dodał: „Słyszałem opinie o tym spotkaniu. Wynik niedobry, ale walczymy dalej”. Tak wyrozumiały jednak Mateusz Morawiecki nie był już przy jednym z kolejnych pytań.

Dziennikarz TOK FM dość mocno naciskał odnośnie zamieszania wokół szczepień, próbując uzyskać odpowiedź od Mateusza Morawieckiego. Ta jednak nie padła, a dziennikarzowi wyciszono mikrofon.

„Moje pytanie do premiera Mateusza Morawieckiego o szczepienia wyciszone, ale szef rządu chociaż powiedział co myśli o wczorajszym meczu. Są priorytety…” – ocenił całą sytuację Thomas Orchowski z TOK FM.

Chodzi o to, że w nocy z 31 marca na 1 kwietnia w Internecie pojawiła się niespodziewanie rejestracja na szczepienia dla osób poniżej 60. roku życia. Jak się później okazało, było to wynikiem błędu, a rejestracja zniknęła z sieci. W konsekwencji terminy szczepień ulegną zmianie.

źródło: o2.pl

  1. Prokuratura zajmie się Adamem Niedzielskim? Posłowie Koalicji Obywatelskiej nie mają wątpliwości
  2. Zatrzymano byłego senatora PiS. Chodzi o znęcanie się nad zwierzętami
  3. W piątek decyzje co do kolejnych obostrzeń? Prof. Horban apeluje do rządu