Meghan Markle

Meghan Markle i Książę Harry bardzo rozczarowali swoich wielbicieli. Niewątpliwie wielbiciele brytyjskiej rodziny królewskiej mają prawo poczuć się oszukani. Wszystko z powodu najnowszych ustaleń dziennikarzy. Dowodzą one, iż Książęta Sussex nie byli do końca szczerzy udzielając wywiadu Oprah Winfrey. 

Meghan Markle rozminęła się z prawdą

Bez wątpienia opinią publiczną wstrząsnęła rozmowa, którą z Sussexami przeprowadziła ikona amerykańskiego dziennikarstwa, czyli Oprah Winfrey. Sensacyjne wyznania Meghan i Księcia Harry’ego spowodowały, iż wielu osobom najzwyczajniej w świecie zrobiło się żal małżeństwa. Brak zrozumienia, rasizm, ograniczanie wolności czy też wielka miłość na przekór wszystkim to główne motywy przewijające się w kontrowersyjnym wywiadzie. Jednak światło dzienne ujrzał właśnie fakt, który stawia pod znakiem zapytania prawdomówność wnuka Elżbiety II i jego małżonki.

Przypomnijmy, iż we wspomnianej rozmowie, Meghan Markle i Książę Harry opowiedzieli o kulisach swojego ślubu. „Pobraliśmy się na trzy dni przed oficjalnym ślubem. Nikt tego nie wie. Zadzwoniliśmy do arcybiskupa i powiedzieliśmy: Ten spektakl jest dla świata, a my chcemy związku tylko między sobą”. Przysięgi złożyliśmy na naszym podwórku w obecności arcybiskupa Canterbury.” – wyznała Księżna Sussex. Oczywiście słowa Amerykanki zszokowały wielbicieli brytyjskiej rodziny królewskiej.

Tymczasem, okazuje się, że Meghan Markle nieco rozminęła się z prawdą. Dziennik „The Sun” twierdzi, iż para książęca pobrała się w dniu oficjalnej ceremonii zaślubin tj. 19 maja 2018 r. Ma to potwierdzać oryginalny akt zawarcia małżeństwa przez Meghan i Harry’ego.

Księżna pomyliła osobiste przysięgi z oficjalnym ślubem

Co ciekawe to nie jest jedyny dowód na to, iż Meghan Markle nie powiedziała do końca prawdy. Również wypowiedź Stephana Bortona z biura Arcybiskupa Canterbury dowodzi tego, iż księżna wprowadziła widzów w błąd. „Przykro mi, ale Meghan jest najwyraźniej zdezorientowana i źle poinformowana. Nie pobrali się trzy dni wcześniej przed arcybiskupem Canterbury. Specjalna licencja, którą pomogłam sporządzić, umożliwiła im zawarcie małżeństwa w kaplicy św. Jerzego w Windsorze. To, co wydarzyło się tam 19 maja 2018 r. i odbyło się na oczach milionów ludzi na całym świecie, było oficjalnym ślubem uznanym przez Kościół anglikański i prawo. Podejrzewam, że wymienili kilka prostych formułek, które być może sami napisali i powiedzieli je przed arcybiskupem. Albo była to po prostu próba.” – wyjaśnił Borton.

O tym, iż rzeczywiście coś jest na rzeczy świadczy fakt, iż całą sytuację skomentował rzecznik Meghan Markle i Harry’ego. „Para złożyła osobiste przysięgi na kilka dni przed oficjalnym/legalnym ślubem 19 maja.” – głosi oficjalne oświadczenie.

Sądzicie, że ujawnienie całej sytuacji spowoduje, że ludzie przestaną ufać w to co mówi Książę Harry i jego żona? Czy wizerunek biednych, pokrzywdzonych i prawdomównych Sussexów legnie w gruzach?

Źródło: o2.pl

  1. Przełomowe odkrycie niemieckich lekarzy w sprawie AstraZeneki. Nie mamy się czego bać?
  2. Medialne nagłówki krzyczą o nowym partnerze Kingi Dudy. Co o nim wiemy?
  3. Zaskakujące wyniki badań. Viagra wykazuje właściwości, o których do tej pory się nie mówiło?