Naukowcy krytykują nadmierną dezynfekcję. Mowa o powstaniu tzw. superbakterii.

Rząd ostrzega o rosnącej na sile pandemii, temat szczepionek nie gaśnie. Tymczasem naukowcy wzięli na tapet nieco mniej medialny temat. Według części ekspertów warto przyjrzeć się teraz jak wygląda nasza dezynfekcja.

Dezynfekcja towarzyszy nam już o ponad roku. Wraz z rozpoczęciem pandemii koronawirusa zewsząd słyszeliśmy, aby dezynfekować. Nie tylko dłonie, również telefony, ubrania czy chociażby zakupy, które przynosimy ze sklepu. Jak wynika z danych, na które powołuje się portal WP ABC Zdrowie w 2020 roku Polacy kupili ponad 6,2 mln litrów środków dezynfekujących. 47 razy więcej niż w roku 2019.

ZOBACZ!  Dantejskie sceny w szkole. Dziecko dosłownie wyrwano matce z rąk (NAGRANIE)

Dezynfekcja może nam zaszkodzić?

Według prof. Hassana Vally epidemiologa z Uniwersytetu La Trobe istnieje również druga strona medalu dezynfekcji. Jak tłumaczy Vally takie działanie na dłuższą metę może nam zaszkodzić. Jak wspomina profesor może doprowadzić to do uodpornienia bakterii i powstanie kolejnych groźnych szczepów wirusów. Podkreśla on jednak, że do tego może doprowadzić nadmierne używanie środków dezynfekujących.

„Oczywiście, zakażenie SARS-CoV-2 przez zainfekowane przedmioty jest możliwe i z pewnością takie sytuacje się zdarzają. Jednak znaczenie tej drogi przenoszenia wirusa jest minimalne. Świadczą o tym wyniki wielu badań” – stwierdza prof. Vally.

Takie stanowisko również zajął prof. Robert Bragg z Uniwersytetu Free State w RPA, który od lat bada tzw. superbakterie, czyli wirusy, które zdążyły się już uodpornić na poszczególne leki.

„Zagrożenie stanowią zarówno środki bardzo rozcieńczone o małym spektrum działania, jak i płyny o zbyt dużym stężeniu alkoholu (powyżej 70 proc.), które zbyt szybko wyparowują, aby móc skutecznie dezaktywować wirusy lub bakterie. To może prowadzić do tego, że drobnoustroje będą uodparniać się na dezynfektor” – wyjaśniał prof. Bragg.

Zdaniem ekspertów superbakterie już dziś są dużym wyzwaniem dla ludzi. Jak szacuje WHO z powodu zakażenia drobnoustrojami odpornymi na antybiotyki umiera rocznie ok. 700 tys. osób.

ZOBACZ!  Dyrektor szkoły groził uczniowi nożem. Znamy kulisy

Polski wirusolog jest innego zdania

Dr. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ma nieco odmienne zdanie, niż eksperci zza grany. Jego zdaniem na razie pandemia superbakterii nam nie grozi.

„O ile mechanizm uodparniania się bakterii na antybiotyki jest dobrze zbadany, to w przypadku odporności na środki dezynfekujące istnieje więcej domysłów niż faktów” – stwierdza dr. Dzieciątkowski.

Niemniej jednak Dzieciątkowski stwierdza, że dezynfekcja powinna być stosowana w sytuacjach wyjątkowych. Jak sam mówi, zwykłe umycie rąk jest wystarczające.

„Do skutecznego usunięcia bakterii i wirusów z dłoni wystarczy dokładne umycie wodą z mydłem” – dodał.

ZOBACZ!  Ewakuacja szkoły w polskim mieście. Uczniowie przewiezieni do szpitala

Zobacz również: