Rząd poszerza listy zwolnionych z noszenia maseczek.

Nowe rozporządzenie rządu zakłada poszerzenie listy osób zwolnionych z obowiązku noszenia maseczki w przestrzeni publicznej. Eksperci twierdzą, że takie rozwiązanie ma jedną poważną wadę.

Minister zdrowia Adam Niedzielski wydał rozporządzenie o poszerzeniu listy uprzywilejowanych, jeśli chodzi o noszeni maseczki. Rozporządzenie weszło w życie już w ubiegłym tygodniu 11 marca. Zdaniem lekarzy taki pomysł może nie być do końca dobrym. Według niektórych otworzy to furtkę ludziom do kombinowania.

Nakaz zasłaniania ust i nosa obowiązuje już od początku pandemii, czyli od ponad roku. Dotychczas listy osób zwolnionych z tego obowiązku obejmowała cztery przypadki. Dotyczą one wszelkich schorzeń tj. zaburzenia psychiczne, całościowe zaburzenia rozwoju, niepełnosprawność intelektualna w stopniu umiarkowanym, znacznym lub głębokim. Obejmuje je również osoby z trudnością samodzielnego odkrycia czy zakrycia ust i nosa.

Najnowsza nowelizacja zakłada wydłużenie listy o kolejne cztery przypadki. Są nimi: schorzenia neurologiczne, układu oddechowego i układu krążenia, a także przebiegająca niewydolność oddechowa i krążeniowa.

ZOBACZ!  Mieszkasz w bloku? Powinieneś to wiedzieć. Rząd szykuje rewolucję w spółdzielniach mieszkaniowych

Eksperci kręcą nosem: „będą sobie szukać chorób i tłumaczyć nienoszenie maseczki”

Dodajmy jeszcze, że każdy, kto będzie podlegał zniesieniu obowiązku noszenia maseczki w przestrzeni publicznej, będzie miał obowiązek posiadać specjalne zaświadczenie lekarskie. Będzie to dokument niezbędny do upoważnienia na rezygnację z maseczki. Policja czy straż ma prawo wymagać takiego dokumentu przy kontroli.

To jednak wcale nie przekonuje lekarzy, a tym samym ich nie uspokaja.

„W mojej ocenie rozporządzenie nie jest dobre. Wiemy doskonale, że osoby, które nie chcą nosić maseczek, i widzieliśmy to już podczas poprzednich fal i rozporządzeń o zakrywaniu nosa i ust, będą sobie szukać chorób i tłumaczyć nienoszenie maseczki właśnie schorzeniami, które w żaden sposób nie upoważniają do zakrywania nosa i ust. Tak „szerokowachlarzowa” lista schorzeń otwiera tym ludziom furtkę do nieuczciwości” – tłumacz dr Bartosz Fiałek, specjalista w dziedzinie reumatologii w rozmowie z portale WP ABC Zdrowie.

ZOBACZ!  Rząd znalazł sposób na abonament RTV. Będą gigantyczne wpływy do budżetu