Wczoraj MEN wypuściło do sieci nową przeglądarkę edukacyjną. Dotyczy ona przede wszystkim postaci Jana Pawła II. Nowy projekt ministerstwa nie spotkał się z aprobatą internautów, a to za sprawą jego ogólnej koncepcji. 

Oczywiście nie demonizujmy, negatywne komentarze rzecz jasna najbardziej rzucają się w oczy, jednak nie oznacza to, ze tych pozytywnych nie było. Idąc tym tropem jednak nie jest to żadna wielkie zmiana.
Większość pomysłów i projektów spotyka się z bardzo różnymi opiniami. Podjęcie się edukowania na temat życia Jana Pawła II, gdzieś indziej niż na np. lekcjach do tego przeznaczonych do grząski grunt. A więc czy MEN strzelił sobie tym pomysłem w kolano?
W Polsce powiedzieć złe słowo na Jana Pawła II to rzucenie się na naprawdę głęboką wodę. Ale takich śmiałków nie brakuje, zwłaszcza w przestrzeni internetowej. Mimo to nie da się nie zgodzić z tym, że bez względu na poglądy Karol Wojtyła jest ważną postacią dla naszej historii. Również bez względu na to, ile razy wspomina się jako nazwisko w szkołach.
ZOBACZ!  GIS wycofuje produkt z popularnej sieci. Lepiej go nie jeść!

Projekt MEN – czy Internet wyolbrzymia sprawę?

Kontrowersje wzbudza nie tylko zamysł projektu, ale i to, że MEN na taką inwestycję przeznaczył 2 miliony złotych z budżetu, podczas gdy innych inwestycji nie brakuje. Ministerstwo Edukacji i Nauki podkreśla, iż ich celem jest „promowanie historii Polski i wartości patriotycznych”.

„Dziedzictwo kulturowe Jana Pawła II” jest częścią powstałej ponad roku temu gry „Godność, wolność i niepodległość” – tłumaczy MEN.

Internauci jednak przede wszystkim krytykują to, co najczęściej zarzuca się obecnie rządzącej partii. Brak rozdzielenia państwa od kościoła, które nota bene jest zapisane w naszej konstytucji. Pytanie; gdzie leży złoty środek?

ZOBACZ!  Tragiczny wypadek. Nie żyje 5-letnia dziewczynka. Trwa ustalanie przyczyn