Sieć Pepco zapowiada cyfrową rewolucję. Władze zdecydowały się rozwinąć swoją działalność o zakupy w sieci. Klienci przystali z entuzjazmem na taki plan.

Sieć Pepco co prawda już od jakiego czasu rozwija się pod względem rozwojem technologicznym. Strona internetowa sklepu istnieje już od dłuższego czasu. Jednak kończy się to na udostępnianiu tak popularnych gazetek elektronicznych, prezentacji oferty i aktualnych promocji.

Dodajmy, że na przestrzeni lat sieć rozbudowała się dość mocno, jeśli chodzi o inne kraje. Istnieje już on od ponad 22 lat. W tym momencie sieć posiada około 1400 sklepów w 9 krajach Europy, m.in. na Czechach, Słowacji, Węgrzech czy Litwie.

ZOBACZ!  Od poniedziałku w Biedronce promocje, jakich dawno nie było. Ceny zwalają z nóg

Skąd taki krok Pepco?

„Na e-commerce zarabiają wszyscy poza firmami handlowymi, a my chcemy stworzyć taki model, w którym będziemy na e-sprzedaży zarabiać – tłumaczył Marcin Stańko, dyrektor operacyjny Pepco Europe w rozmowie z portalem Wiadomości Handlowe.

„Cały czas rozwijamy tą stronę naszej firmy, pracujemy nad aplikacją, a nasza komunikacja digitalowa przechodzi zmiany i szybko się rozwija” – dodał.

ZOBACZ!  Niecodziennie znalezisko w Biedronce. Nie uwierzysz, co było w paczce z grochem

Co na to klienci?

Klienci są zdecydowanie zadowoleni z takiego planu sieci Pepco. Pojawiły się jednak głosy, które wskazują na obawy o ceny zamawianych rzeczy, jeśli chodzi o przesyłkę. Nie da się ukryć, że dużo grypa osób odwiedza tę sieć również ze względu na korzystne ceny.

„No i fajnie. Niektóre rzeczy z Pepco są przyzwoitej jakości, a mają niskie ceny. Lubię Pepco, ale nie mam kiedy chodzić po sklepach, poza tym ostatnio niemal wszystko kupuję w sieci”.

„I bardzo dobrze, ubrania dla dzieci w bardzo dobrych cenach i do tego 100%bawełna. Jestem za, tylko czy mój portfel to wytrzyma”.

„bluzka – 11,99 … przesyłka 9,99…”.

„NO WRESZCIE ! 🙂 na to czeka wielu w tym ja i moi bliscy”.

ZOBACZ!  Niecodziennie znalezisko w Biedronce. Nie uwierzysz, co było w paczce z grochem

źródło: money.pl