Dochodzenie ekspertów WHO co do pochodzenia koronawirusa trwa już dobry miesiąc. Co udało się ustalić w Wuhan. Z najnowszych ustaleń wynika, iż koronawirus pojawił się w Chinach dużo wcześniej niż przypuszczano.

Mowa tu nawet o kilku miesiącach różnicy. Może ktoś powiedzieć; co to ma teraz za znaczenie? Ma dość spore. Aby dojść do źródła koronawirusa trzeba należycie określić w jakim czasie on się pojawił.

Faktem jest, że po świecie krążą pogłoski, iż wirus niekoniecznie pojawił się po raz pierwszy akurat w Wuhan. Aby tę teorię obalić lub potwierdzić, czas jest kluczowym. Dodajmy również, że za oficjalny początek pandemii uważa się 8 grudnia 2019 roku (dzień diagnozy koronowirusa u pierwszego pacjenta). Kilkumiesięczna różnica w tym przypadku stałaby się znacząca.

ZOBACZ!  O krok od tragedii na Wisłostradzie. To cud, że nikt nie stracił życia

Wuhan – prace znów przerwane

Naukowcy będący reprezentantami Światowej Organizacji Zdrowia mają na celu potwierdzenie wcześniejszego wybuchu pandemii, a tym samym wcześniejsze powstanie wirusa covid-19. Eksperci domagają się pobrania i przebadania próbek krwi poszczególnych członków populacji Wuhan. Próbki krwi miałaby być przebadane właśnie pod kątem obecności wirusa.

Jednak istnieje ku temu pewna przeszkoda. Z wnioskami na podstawie planowanych badań naukowcy będą musieli się jeszcze wstrzymać. Dlaczego? Ponieważ badań jak na razie nie można zrealizować.

Badań naukowcy nie zrealizują za sprawą chińskich władz. Tamtejsi urzędnicy nie wyrazili zgody na badania. Swoją decyzję argumentują czasem. Ich zdaniem jest jeszcze za wcześnie, aby takie testy mogły się odbyć.

Naukowcy WHO mają jednak swoją teorię co do takiego obrotu spraw. Ich zdaniem Chińczycy w rzeczywistości obawiają się, iż takie testy nie przeskoczą bariery jaką jest upływ czasu, dlatego że próbki nie zawierają już przeciwciał.

Przypomnijmy, iż jest to już kolejna sytuacja, kiedy Chiny stawiają opór. Wcześniej chińskie władze w dość skuteczny sposób opóźniły dotarcie naukowców WHO do Wuhan. Wówczas głos zabrał sam szef WHO [CZYTAJ WIĘCEJ].

ZOBACZ!  "500 plus może się po prostu posypać". Czarna wizja czy proroctwo?

Zobacz również: