epa08179948 Tedros Adhanom Ghebreyesus, Director General of the World Health Organization (WHO), talks to the media after the WHO's Emergency Committee meeting on the novel coronavirus (2019-nCoV), during a press conference, at the World Health Organization (WHO) headquarters in Geneva, Switzerland, 30 January 2020. The WHO has declared an global public health emergency over the outbreak of the Coronavirus. EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT Dostawca: PAP/EPA.

Tedros Adhanom, będący szefem WHO wyraził głębokie rozczarowanie zachowaniem chińskich władz. „Po raz kolejny dałem jasno do zrozumienia” – mówił w kontekście rozmowy z chińskimi urzędnikami.

Jak wiele rzeczy dzisiaj wszystko rozbija się o pandemię. Dla Światowej Organizacji Zdrowia jest zdecydowanie priorytetowa w sprawa w tym momencie. Jednak do jej rozwiązania jeszcze daleko. Zwłaszcza, że jak się okazuje państwo, w którym – jak w powszechnie wiadomo – narodził się ten problem nie jest przychylne do współpracy. To z kolei szefa WHO, a także jego członków doprowadza do białej gorączki.

ZOBACZ!  Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej alarmuje. W sześciu województwach może być groźnie

„Nie taka była umowa!”, „WHO rozczarowane brakiem zgody”, „Oczy świata znów kierują się na Wuhan”, Misja WHO  nadal nie może wjechać do Chin” – takie nagłówki już od kilku dni piętrzą się w sieci. Im bardziej Chiny są oporne na współpracę, tym bardziej frustracja wielu państw rośnie.

Ciśnie się na usta sugestia jednego ze wspomnianych tytułów; co takiego mogą znaleźć tam eksperci WHO? Od tego do kolejnych teorii spiskowych już niedaleko. Dodajmy także, że odkąd na wyspach pojawiła się nowa mutacja wirusa, sprawa stała się tym bardziej paląca. Jak jednak wspomnieliśmy dalekim sąsiadom ze wschodu wcale się nie śpieszy.

ZOBACZ!  Dramatyczne chwile w żłobku. Mężczyzna zaatakował dzieci i opiekunki maczetą

Szef WHO nie wytrzymał

W ciągu ostatnim dni do granicy Chin dotarli eksperci WHO. Pocałowali jednak oni przysłowiową klamkę, bowiem Chińczycy nie do końca wywiązali się z umowy. Już we wtorek miały rozpocząć się prace nad pochodzeniem koronawirusa, plan jednak runął już na początku. Chińskie władze bowiem wciąż nie wyraziły zgody na wjazd ekspertów do kraju.

ZOBACZ!  Donald Trump ostatecznie zawieszony? Mamy nowe informacje

„Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że chińscy urzędnicy nie wydali jeszcze niezbędnych zezwoleń na przyjazd zespołu do Chin. (…) kontaktowałem się z wysokimi rangą chińskimi urzędnikami i po raz kolejny dałem jasno do zrozumienia, że ​​misja jest priorytetem WHO” – tłumaczył podczas ostatniej konferencji Tedros Adhanom.

Do dialogu wtrąciła się także szef WHO ds. sytuacji kryzysowych. „Ufamy i mamy nadzieję, że jest to tylko kwestia logistyczna i biurokratyczna, którą można bardzo szybko rozwiązać. Wierzymy, że uda nam się rozwiązać te problemy w nadchodzących godzinach – deklarował.

ZOBACZ!  Nowy Jork: tak władze miasta chcą przyciągnąć turystów. Mowa o darmowych szczepionkach
ZOBACZ!  Podpalony mężczyzna po 5 dniach w szpitalu zmarł. Policja ustaliła, że powodem ataku była jego orientacja