Marta Lempart usłyszała dziś zarzuty prokuratorskie. Liderka Strajku Kobiet oskarżana jest między innymi o znieważenia funkcjonariuszy policji oraz publicznego pochwalania przestępstw. Grozi jej kilka lat pozbawienia wolności.

Mało komu w tej chwili trzeba przedstawiać postać Marty Lempart. Kobieta stojąca na czele kilka miesięcy temu powstałego Strajku Kobiet bardzo długo uchylała się od konsekwencji. jako jednym z pierwszych portali, który przekazał informacje jest portal wPolityce.pl.

Zrzuty stawiane Lepmart dotyczą jeszcze wydarzeń z listopada ubiegłego roku. Konkretnie o manifestacje w stolicy. Liderka strajków nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów. Co więcej również odmawia składania wyjaśnień.

ZOBACZ!  Dostałeś taką wiadomość sms? Możesz mieć kłopoty. Uważaj!

Zarzutów jest jednak dużo więcej. Mowa także o wywiadzie dla Radia Zet, gdzie Lempart tłumaczyła swoją perspektywę przebiegu strajku. Wspomina się również o niszczeniu budynków oraz o zakłócaniu wykonania aktów religijnych w kościołach katolickich.

Marta Lempart – komentarz prokuratury

Według informacji napływających z mediów w trakcie postępowania zgromadzono spory materiał dowodowy, m.in. nagrania. Marcie Lempart grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności.

„Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła dziś Marcie L. zarzuty popełnienia przestępstwa znieważenia funkcjonariuszy policji poprzez wykonanie gestu splunięcia oraz kierowanie wobec nich słów wulgarnych, a także sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego” – tłumaczyła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

ZOBACZ!  Pijany policjant za kierownicą. Miał przy sobie broń. Wiadomo, co mu grozi

Zobacz również: