Patryk Vega to reżyser, co do którego mieszane uczucia ma niemal każdy polski widz. Vega lubi szokować i poruszać tematy kontrowersyjne. Niestety często idzie to w parze z trudnymi do oglądania kadrami jego filmów. Zdecydowanie dla wielu widzów trudnym był do oglądania jego ostatni dokument „Oczy diabła”.

Powtarzalność, która jest Vedze zarzucana. Mowa tu w głównej mierze o jego filmach rozrywkowych (pomijamy ostatni dokument). Niesamowicie kipiące seksem i agresją filmy sporej grupie widzów już się po prostu znudziły, nawet jeśli na początku kariery Vegi mogły się podobać.

Nie jeden raz Vega nie dotrzymywał obietnicy co do złożonych deklaracji. Przykład? Chociażby film „Polityka” sprzed kilku lat. Weszła ona do kin tuż przed wyborami prezydenckimi. Po premierze było dużo głosów niezadowolenia, iż wbrew zapewnieniom reżysera nic to nowego nie wniosło.

Nieco inaczej jednak było w przypadku filmu „Oczy diabła”. Znalazły się rzecz jasna głosy sprzeciwu, jednak opinia większości widzów skupiała się wokół jednego – temat pedofilii powinien być poruszany oraz sam porusza ludzi do głębi. Z drugiej strony oceny dokumentu Vego chociażby na Filmwebie nie są najlepsze.

ZOBACZ!  Tak wygląda grób Piotra Woźniaka-Staraka. Piorunujące wrażenie? Mało powiedziane

Patryk Vega odpowiada na oskarżenia

Zarzutów o to, iż nowy dokument Vegi jest jedynie „reklamą” dla nowo powstającego filmu „Small World” – m.in. z Julią Wieniawą w roli głównej. Przypomnijmy, że zwiastun tej produkcji ukazał się już w styczniu 2020 roku. Dokument zaś pojawił się całkiem niedawno, bez wielkich zapowiedzi w sieci, za darmo [link do filmu].

„Co byś powiedział ludziom, którzy powątpiewają w autentyczność twojego dokumentu i mówią, że to może być promocja twojego kolejnego filmu o podobnej tematyce?” – zapytał dziennikarz FAKT24 podczas wywiadu.

„Uważam, że ten dokument obroni się sam. (…) to naprawdę nie trzeba być tytanem intelektu, żeby posłuchać tych setek i zobaczyć czy one są autentyczne. Ci ludzie (bohaterowie filmu -red.) używają mnóstwa detali, to nie jest język, który jest wyuczony. (…) ktoś, kto ma jakikolwiek dokumentalny zmysł słyszy w tym prawdę. Ja gdybym taki dokument słyszał w ogóle nie miałby tego typu rozterek” – wyliczał Vega.

ZOBACZ!  Koszmar. Jasnowidz Jackowski spodziewa się najgorszego w Polsce. Sugeruje robić zapasy

źródło: YouTube