W poniedziałek rano odszedł jeden z najlepszych polskich sportowców Ryszard Szurkowski. Najbardziej utytułowany polski kolarz w historii niedawno jeszcze kończył 75 lat.

Dokładnie 12. stycznia Szurkowski obchodził 75. urodziny. Wówczas na pytanie o wymarzony prezent odpowiedział „Życzę sobie pierwszego samodzielnego kroku. No i powrotu na rower, choćby trzykołowy”. Cytując informatorów PAP niestety „nie zdarzył…”.

ZOBACZ!  Nowy podatek stał się faktem. Wejdzie w życie od 1 lipca

Ryszard Szurkowski dumą Polaków

Jak wspomnieliśmy Ryszard Szurkowski to najbardziej utytułowany polski kolarz w historii. Mistrz Świata roku 1973 roku oraz dwukrotny srebrny medalista olimpijski i czterokrotny zwycięzca Wyścigu Pokoju. Przede wszystkim warto wspomnieć, że wszystkie wyżej wymienione osiągnięcia zapisały się w historii m.in. dzięki temu, iż było on amatorem. Do dziś jest uważany za najlepszego zawodnika-amatora na świecie.

Mistrzostwa Świata w Kolarstwie Szosowym 1973

Szurkowski w latach 1984-88 z sukcesami prowadził kadrę narodową. Jeden z jego podopiecznych Lech Piasecki powielił część sukcesów trenera. W 1988-89 stworzył pierwszą w Polsce kolarską grupy zawodowej Exbud. Co więcej w latach 2010-11 obłął stanowisko prezesa Polskiego Związku Kolarskiego.

Jak donosi PAP jednymi z jego kolejnych ważnych osiągnięć był fakt, iż Szurkowskim interesowały się czołowe grupy zawodowe. „M.in. belgijska Molteni, w której występował słynny Eddy Merckx, ale w latach 70. kolarze z bloku państw socjalistycznych nie mieli możliwości przejścia na zawodowstwo” – wymienia PAP.

ZOBACZ!  Tragiczny wypadek. Nie żyje 5-letnia dziewczynka. Trwa ustalanie przyczyn

źródło: PAP/sport.tvp.pl