Żaden rząd i żadne prawa nie są w stanie przeskoczyć polskiej mentalności, a może raczej pomysłowości? Niedawno wprowadzony podatek cukrowy nie był wielkim zaskoczeniem na przedsiębiorców. Dlatego też mogli się do niego dobrze przygotować.

Wraz z początkiem nowego roku, a dokładnie 1. stycznia wszedł w życie tzw. podatek cukrowy. Jak tłumaczy portal businessinsider „opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to z kolei 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml – w przeliczeniu na litr napoju. Podatek cukrowy może wynieść maksymalnie 1,20 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju”.

W całej Polsce w mig stało się to tematem przewodnim. Wszelkie portale rozpisywały się na temat tego jak wpłynie to realnie na ceny. Na pierwszy ogień poszły napoje wysokocukrowe, a zwłaszcza Coca-Cola. Nie zapomniano jednak także o napojach alkoholowych tzw. kolorowych, które zawierają w sobie równie sporo cukrów.

ZOBACZ!  Schetyna nie przebiera w słowach. Ujawnia całą prawdę o Budce. Wojna o władzę już trwa

Internauci natychmiast podchwycili temat, co jeszcze bardziej spotęgowało rangę owego tematu. Rzecz jasna nie zabrakło także memów w sieci. Jednak największym „hitem” stało się chyba zdjęcie, które od dłuższego czasu już krąży po Internecie.

Podatek cukrowy – po sieci krąży zdjęcie

Wspomnieliśmy, że fotka, którą udostępniono w Internecie stała się hitem. Między innymi dlatego, że jest ona swego rodzaju dowodem jak pomysłowych przedsiębiorców mamy. Co więcej patrząc na to zdjęcie nie łatwo powstrzymać się od lekkiego uśmiechu.

Przypomnijmy przy okazji, że obecna „wojna cukrowej” omija jednak szerokim łukiem substancje typu soki, w których cukier występuje naturalnie, a także wszelkiego rodzaju syropy. Te z kolei są traktowane jako tzw. suplement diety, z uwagi na to w jaki sposób konsumenci z niego korzystają.

ZOBACZ!  Tragiczny finał nielegalnego wesela. Nie żyje jeden z uczestników

A dodajmy również, że inicjatywą projektu promocja prozdrowotnych wyborów konsumentów, a więc pod podatkowy nóż nie poszły żadne produkty mające charakter „tych zdrowych”. Te właśnie – można powiedzieć – lukę w prawie wykorzystała śląska firma Ustronianka. Do produkcji wypościła ona bowiem syrop o smaku coli. Szybko stało się to przedmiotem żartów, a nawet i kpin. Tego Mateusz Morawiecki nie mógł przewidzieć

„Szybko poszło. Przed państwem suplement diety, syrop Hoop Cola z Dino” – pisze jeden z internautów.

ZOBACZ!  Policja publikuje zdjęcie chłopca. Daje sporo do myślenia. Sami zobaczcie