Monika Zamachowska trudne chwile

Wydaje się, że Monika Zamachowska znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Popularna dziennikarka obawia się o swoje dzieci, o ich bezpieczeństwo. Czy rzeczywiście była prezenterka TVP ma powody do zmartwień?

Monika Zamachowska martwi się o dzieci

Gwiazda programu „Europa da się lubić” to bystra obserwatorka i komentatorka aktualnej sytuacji w naszym kraju. Zamachowska chętnie zabierała głos w temacie panującej epidemii i wprowadzonych obostrzeń. Tym razem zapowiadane ograniczenia dotknęły ją szczególnie boleśnie.

Okazuje się, że dziennikarka niepokoi się o swoje dzieci. Tomek i Zosia wylecieli bowiem do Wielkiej Brytanii przed którą lada moment Polska zamknie swoje granice. W emocjonalnym wpisie na Instagramie Monika Zamachowska wyjaśniła, iż jej pociechy wyjechały, aby spotkać się ze swoim tatą.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Monika Zamachowska (@monikazamachowska)

ZOBACZ!  Córeczka Lewandowskiego przerwała wywiad. Dziewczynka rozczuliła wszystkich w studiu

Przypomnijmy, iż ojcem pociech Zamachowskiej jest szkocki pilot, Jamie Malcolm. Chociaż małżeństwo rozstało się lata temu, to Tomak i Zosia utrzymują regularne kontakty z mieszkającym na Wyspach Brytyjskich tatą.

Internauci komentują zachowanie byłej gwiazdy TVP

Jak dowiadujemy się z przytoczonego wpisu, Monika Zamachowska obawia się, iż z powodu zamknięcia granic, jej dzieci będą miały problem z powrotem do Polski. Czy rzeczywiście prezenterka ma powody do niepokoju?

Faktycznie może okazać się, iż w momencie wstrzymania ruchu lotniczego między Polską i Wielką Brytanią, Tomek i Zosia znajdą się w trudnej sytuacji. Jednak, z drugiej strony, czy rzeczywiście Monika Zamachowska musiała posyłać swoje dzieci za granicę akurat teraz, w trakcie epidemii?

Jak nie trudno się domyśleć, całą sprawę chętnie skomentowali użytkownicy Instagrama. „Pani Moniko jestem zdziwiona ze pozwoliła Pani na lot do Anglii. Przecież to b.nierozsadne.Skoro wszędzie tam informują o zmutowanym Cowidzie to ryzyko okropne.Dzieci również powinne to zrozumieć i odpuścić wizytę”, „Nie wiem co napisac, gratuluje odwagi I nierozwagi” – krytykowała część internautów. Aczkolwiek trzeba dodać, że pod postem Zamachowskiej pojawiły się też słowa zrozumienia i wsparcia. „Pani Moniko zgadzam sie z pania to jest ich tata to co maja teraz sie nie spotkac to sa swieta. A wirus jest i bedzie jeszcze długo .Nie dajmy sie zwariowac .Ja mieszkam w angli i co mam ludzi unikac” – napisała inna z fanek dziennikarki.

ZOBACZ!  Krytykowany przez wszystkich uczestnik "Sanatorium Miłości" szokuje. "Znalazłem fajnego kociaka"