Donald Tusk na wojnie z Platformą Obywatelską. Doszło do kolejnego starcia

0
Donald Tusk na wojnie z PO

Rozpoczyna się to, co sugerowaliśmy kilkanaście godzin temu. W Platformie Obywatelskiej aż wrze. Najnowsze doniesienia „Wprost” tylko to potwierdzają. W tle oczywiście niedoszłe podwyżki wynagrodzeń dla posłów i senatorów. Czy Donald Tusk specjalnie dolał oliwy do ognia i zwietrzył w tym swój interes polityczny?

W co gra Donald Tusk? W PO zaczyna wrzeć

Najpierw Platforma Obywatelska w większości poparła ustawę podwyższającą wynagrodzenia, a później senatorowie reprezentujący to ugrupowanie odrzucili ją w Senacie. Ciężko logicznie wytłumaczyć taki ruch, aczkolwiek Borys Budka opowiada, że PO wsłuchało się w głos obywateli i naprawiło swój błąd.

Od początku krytycznie w sprawie ustawy wypowiadał się Donald Tusk, który nie szczędził ostrych słów, kpiąc z takiego działania opozycji. To mogło zwiastować prawdziwą wojnę w Platformie Obywatelskiej i chyba właśnie jesteśmy jej świadkami. Jeden z polityków PO starł się korespondencyjnie z Tuskiem, a w mediach społecznościowych można przeczytać opinie, że kolejni kręcą nosami z powodu odrzucenia ustawy.

Sam zarobił miliony w Brukseli, a nas śmie pouczać. My mamy biedować. Broniliśmy go, gdy prawica wyciągała mu ile będzie zarabiał jako szef Rady Europejskiej, broniliśmy też jego innych decyzji, ale już dosyć – miał przyznać o Donaldzie Tusku, w rozmowie z „Wprost” jeden z posłów Platformy Obywatelskiej.

„Wprost” ujawnił także dalszą część wypowiedzi, która jest jeszcze bardziej ostra. Poseł PO sugeruje, że Donald Tusk podobnie, jak Roman Giertych koncentruje teraz swoje poparcie wokół Szymona Hołowni i dlatego uderzył w swoje byłe ugrupowanie, Platformę Obywatelską.

Dlatego postawił na osłabienia albo wręcz rozbicie Platformy. Przecież mógł zadzwonić do Borysa Budki i powiedzieć, żeby przemyśleć decyzję w tej sprawie, ale wolał otworzyć ogień artyleryjski – mówi rozżalony poseł Platformy Obywatelskiej.

Czy rzeczywiście Donald Tusk zauważył, że Platforma Obywatelska jest już „spalona” i nie da się w ramach tego tworu politycznego odbudować zaufania Polaków? Jeśli tak, to opinia posła PO może mieć sens. Wobec tego, Tusk mógł zagrać przeciwko swojej byłej partii. Po co? Po to, aby wzmocnić pozycję Szymona Hołowni. Nie ma co ukrywać, były dziennikarz TVN walczy w dużej mierze o tą samą część elektoratu, co Platforma Obywatelska.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ