Piotr Fronczewski i Katarzyna Ucherska w „Edukacji Rity”

0
1331
„Edukacja Rity” to historia  spotkania dwojga ludzi, których pozornie dzieli wszystko.Scena Spectrum przedstawia zupełnie nową interpretację współczesnego mitu o Pigmalionie. Tymczasowo „bezdomny” teatr, korzystając z gościnności Teatru Ateneum, zaprasza na warszawską premierę spektaklu: 25, 26 i 27 lutego 2017Teatr Ateneum, Warszawa, bilety dostępne są w kasach Teatru
Producent spektaklu: MJM Music PL/SCENA SPEKTRUM
przekład – Karol Jakubowicz
reżyseria – Andrzej Strzelecki
scenografia – Tatiana Kwiatkowska
muzyka i wykonanie – Szczepan Pospieszalski
Występują:

Rita – Katarzyna Ucherska

Frank – Piotr Fronczewski

Ona – Rita, młoda fryzjerka z niezamożnej rodziny marzy o wyrwaniu się do lepszego świata i dlatego zostaje studentką uniwersytetu otwartego. Tam trafia na  Niego  – Franka, nadużywającego alkoholu, doświadczonego profesora literatury. Ona to wulkan energii, entuzjazmu i młodzieńczej otwartości. On –  niespełniony poeta, zamknięty w sobie, zgorzkniały i zrezygnowany .

Wkrótce okaże się, że ta przypadkowa znajomość nieoczekiwanie zmieni ich oboje…

Między nauczycielem i uczennicą, niecodzienną i niekonwencjonalną, powstaje skomplikowany system uzależnień i napięć. Frank mimo swej słabości i sceptycyzmu okazuje się znakomitym pedagogiem. Rita czyni stałe postępy, ale jednocześnie przechodzi swoistą ewolucję wtapiając się coraz bardziej w nowe środowisko ludzi „kulturalnych”, którzy wiedzą, jak się znaleźć w towarzystwie. Odnajduje się w tym świecie, ale za awans społeczny płaci swoją cenę.Traci własną indywidualność, świeżość odczuwania i reakcji. Frank przeżywa to jako osobistą porażkę. Jest pełen goryczy i zastrzeżeń wobec wartości, które przyniosły mu tyle rozczarowań. Między uczennicą i mistrzem rodzi się konflikt, tym bardziej nierozwiązywalny, że podszyty jeszcze męsko-damskimi nieporozumieniami o swoistej i przewrotnej dialektyce.

Katarzyna Ucherska pochodzi  z Nowego Sącza. Absolwentka Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie (2016). Została wyróżniona na XXXIII Festiwalu Szkół Teatralnych w ŁodziZa utrzymaną w konwencji groteski rolę Józefa Stalina w dyplomowym przedstawieniu „Mistrz i Małgorzata” (reż. Waldemar Raźniak). Jak sama mówi: „Teatr mnie skutecznie kupił już w podstawówce. Nie wyobrażam sobie bez niego życia”. W styczniu 2016 roku dołączyła do zespołu warszawskiego Teatru Ateneum, gdzie debiutowała rolą Henryki w „Dziewicach i mężatkach” Moliera (reż. Janusz Wiśniewski). Śpiewa też piosenki Wojciecha Młynarskiego w spektaklu Ateneum „Róbmy swoje”. Wystąpiła w popularnych serialach telewizyjnych – „Na dobre i na złe”, „M jak miłość”, „Barwy szczęścia” oraz w jednej z głównych ról w „Dziewczynach ze Lwowa”.
Piotr Fronczewski – aktor wszechstronny, wybitny i uwielbiany. Zagrał około trzystu ról teatralnych i filmowych – od tytułowego króla Edypa w tragedii Sofoklesa do Pana Kleksa według Brzechwy, od „Ślubu” i „Iwony, księżniczki Burgunda” po detektywa Marlowe’a z kryminału Chandlera, od Hamleta do kasiarza Szpicbródki. W latach 80. był gwiazdą Kabaretu pod Egidą, ale też niezwykle popularnym Frankiem Kimono – pierwszym raperem znad Wisły. Debiutował jako jedenastolatek w niewielkich rolach w Teatrze Syrena, gdzie pracował jego ojciec, oraz w Teatrze TV (zagrał m.in. Kazia w „Żołnierzu królowej Madagaskaru”, 1957). Rok później wziął udział w filmie „Wolne miasto” Stanisława Różewicza. I chyba nie mógł wybrać inaczej – ukończył Wydział Aktorski warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (dyplom 1968). Należał do zespołów teatrów Narodowego, Współczesnego, Dramatycznego, dziś występuje w Teatrze Ateneum w Warszawie. Choćby w „Kolacji dla głupca” Webera, komediowym hicie granym od 14 lat. W 2015 roku ukazała się książka „Ja, Fronczewski” (rozmawiał Marcin Mastalerz). Można by powiedzieć, że tytułem nawiązuje ona do wyreżyserowanej w Ateneum przez Fronczewskiego sztuki TankredaDorsta „Ja, Feuerbach” – o dramacie starego aktora, dla którego powrót po siedmiu latach do teatru staje się sprawą życia i śmierci. Okazuje się jednak, że nie jest już nikomu potrzebny.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ