Top 10 polskich wyczynów eksploratorskich

0
129
Samotne przepłynięcie kajakiem oceanu
Wiadomo nie od dziś, że Polak potrafi. Fraza ta jest również prawdziwa w dziedzinie odkryć. Kilka naszych dokonań eksploratorskich można śmiało nazwać przełomowymi w skali świata. Są jednak i takie, które tak naprawdę nie przyczyniły się do żadnego wybitnego odkrycia, ale zostały za to wykonane w nadzwyczajnym stylu, dlatego znalazły się na poniższej liście. Kolejność rankingu jest przypadkowa, gdyż nie chcieliśmy wartościować tych wyczynów – uważamy, że wszystkie są wielkie.
Przejechanie rowerem Afryki z północy na południe i z powrotem
Wyczynu tego dokonał Kazimierz Nowak w latach 1931-1936. Polak  samotnie podróżował po Afryce i zapewne nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jego głównym środkiem transportu był rower. Nowak wyruszył z Trypolisu (Libia) leżącego nad Morzem Śródziemnym i po ponad dwóch latach jazdy dotarł na Przylądek Igielny, czyli najbardziej na południe wysunięty kraniec Afryki (Republika Południowej Afryki). Po krótkim odpoczynku w Kapsztadzie (RPA) postanowił … wrócić nad śródziemnomorskie wybrzeże Afryki, tym razem jednak do Algieru (Algieria). Co ciekawe, wracał zupełnie inną drogą. Łącznie pokonał prawie 40 tys. km, które przejechał głównie rowerem (w mniejszym stopniu również pieszo, konno, wielbłądem, czółnem oraz pociągiem).

Zdobycie Korony Himalajów i Karakorum

Jerzy Kukuczka jest jednym z najwybitniejszych himalaistów w historii. Został drugą osobą na świecie, która zdobyła Koronę Himalajów i Karakorum, czyli wszystkie 14 ośmiotysięczników. Dokonał tego w zaledwie 8 lat – dla porównania pierwszemu zdobywcy Korony, Włochowi Reinholdowi Messnerowi, zajęło to aż 16lat! Kukuczka poskramiał ośmiotysięczniki w imponującym stylu, między innymi: wytyczył 11 nowych dróg, na cztery wszedł zimą (wśród nich były trzy jeszcze niezdobyte o tej porze roku), siedem zdobył w stylu alpejskim, czyli „na lekko”, a na jednym stanął samotnie. Kukuczka stał się legendą jeszcze za życia. Znał i podziwiał go cały świat. W zagranicznych mediach, polskich himalaistów z Kukuczką na czele nazywano Polish Ice Warriors (Polscy Lodowi Wojownicy). Niestety zginął tragicznie w wieku 41 lat podczas próby wejścia na Lhotse (8516 m n.p.m.) niezdobytą wówczas południową ścianą.

Rekordowy lot przez Atlantyk

Stanisław Skarżyński jest jedną z najwybitniejszych postaci polskiego lotnictwa. Jego największym osiągnięciem jest rekordowy przelot nad Atlantykiem w 1933 roku. Skarżyński wystartował z St. Louis w Senegalu i po locie trwającym 20 godzin i 30 minut wylądował w Maceió w Brazylii. Pokonał 3582 km ustanawiając międzynarodowy rekord odległości lotu i czasu przelotu samolotem o wadze do 450 kg (leciał samolotem polskiej konstrukcji RWD-5bis). Przelot nad Atlantykiem był sukcesem nie tylko Stanisława Skarżyńskiego, ale także polskich konstruktorów lotniczych. Wyczyn spowodował spopularyzowanie samolotów polskiej konstrukcji w świecie, przede wszystkim wśród licznych społeczności polonijnych w Brazylii i Argentynie. Międzynarodowa Federacja Lotnicza odznaczyła Skarżyńskiego za lot nad Atlantykiem medalem im. Louisa Blériota (jedyny Polak w historii, który doznał takich zaszczytów).

Zdobycie dwóch biegunów w ciągu jednego roku

W 1995 roku, polski podróżnik i polarnik Marek Kamiński stanął na biegunie północnym (23 maja), a następnie na biegunie południowym (27 grudnia), stając się pierwszą osobą na świecie, która w ciągu jednego roku zdobyła oba krańce Ziemi. W obu przypadkach dokonał tego bez pomocy z zewnątrz. Za ten wyczyn został wpisany do Księgi rekordów Guinnessa. Kamiński ma na swoim koncie wiele wypraw polarnych m.in.: trawers Grenlandii, zdobycie Góry Vinson – najwyższy szczyt Antarktydy oraz Góry Gunnbjørna – najwyższy szczyt Grenlandii. Oprócz ekspedycji w „lodowe” części świata, podróżnik może pochwalić się również kilkoma innymi ciekawymi wyprawami np.: do źródeł Amazonki, przepłynięciem Atlantyku katamaranem, przejściem Pustyni Gibsona, zdobyciem Kilimandżaro, Góry Kościuszki i Mont Blanc, wyprawą kajakową od źródeł do ujścia Wisły, a także licznymi wyprawami autostopowymi po Meksyku, Kubie, ZSRR, Jugosławii i Turcji.

Spływ Amazonką – od źródeł w Andach, aż do ujścia w Atlantyku

Autorem jednego z najbardziej spektakularnych dokonań eksploratorskich XX wieku jest wybitny polski kajakarz Piotr Chmieliński. W 1985 roku, Chmieliński jako pierwszy człowiek na świecie spłynął Amazonką – od jej źródeł w Andach, aż do ujścia w Atlantyku! Jest to tym bardziej imponujące, że dokonał tego samotnie. Oczywiście wyczyn ten trafił do Księgi Rekordów Guinnessa. Chmieliński już wcześniej ujarzmił kilka innych dzikich rzek Ameryki Łacińskiej m.in. w 1981 roku wraz ze swoimi kolegami dokonał pierwszego spływu najgłębszym kanionem świata – kanionem rzeki Colca (wpisano go za to do Księgi Rekordów Guinnesa). Chmieliński wymieniany jest wśród najwybitniejszych eksploratorów XX wieku obok takich znakomitości jak Neil Armstrong – pierwszy człowiek na Księżycu, czy Reinhold Messner – pierwszy zdobywca Korony Himalajów i Karakorum. Chmieliński od lat toczy spór z Jackiem Pałkiewiczem, o miano pierwszego odkrywcy źródeł Amazonki (o tym na końcu artykułu).

Opłynięcie kuli ziemskiej jachtem żaglowym

Władysław Wagner – podróżnik, żeglarz i przede wszystkim pierwszy Polak, który opłynął kulę ziemską jachtem. W swój legendarny rejs wyruszył 8 lipca 1932 roku z Gdyni. Wagnera nie rozpieszczał los w czasie podróży – dużo chorował, cierpiał na brak pieniędzy, opuszczali go kompani, przychodzili nowi oraz przede wszystkim non stop zawodził go jacht, przez co musiał kilkakrotnie go naprawiać oraz wymieniać (podróż rozpoczął na Zjawie I, a zakończył na Zjawie III). Pomimo wszystkich niedogodności, dzięki determinacji i uporowi dopiął swego i 4 lipca 1939 roku dopłynął do angielskiego miasta Great Yarmouth. Po rejsie trwającym 6,5 roku, Wagner okrążył Ziemię przechodząc tym samym do historii. Do Gdyni już nie wrócił, gdyż toczyły się tam działania wojenne.

 

Średniowieczna wyprawa do Azji Środkowej

Benedykt Polak był pionierem polskiej podróży. W latach 1245-1247 odbył podróż do Azji Środkowej do Imperium Mongolskiego. Żaden inny Europejczyk nie dotarł przed nim tak daleko. Jego ekspedycja była z pewnością jedną z najważniejszych wypraw średniowiecznych. Niestety nie wiedzieć czemu, nie zyskała tak dużej sławy, jak późniejsza podróż Marco Polo do wnętrza Azji. Czemu nasz rodak wyruszył w tak odległą podróż? W pierwszej połowie XIII wieku, cała Europa zagrożona była najazdem Mongołów. Papież Innocenty IV postanowił wysłać Jana di Piano Carpiniego i Benedykta Polaka z poselstwem do wodza mongolskiego do Karakorum prosząc go o pokój. Ekspedycja zakończyła się politycznym fiaskiem, gdyż wielki chan nie przystanął na propozycję papieża. Z poznawczego punktu widzenia można mówić jednak o ogromnym sukcesie. Podróżnicy przejechali konno prawie 20 tys. km po nieznanych wówczas krainach.  

Odkrycie i zdobycie najwyższego szczytu Australii

Bez wątpienia najbardziej prestiżowe osiągnięcie eksploratorskie polskiego autorstwa. Ojcem tego sukcesu jest Paweł Edmund Strzelecki. W latach 1839–1843, Strzelecki badał Nową Południową Walię (dzisiejsza Australia), która była wówczas mało znanym kontynentem. Niechętnie zapuszczali się tam podróżnicy, gdyż była to kolonia karna. Strzeleckiemu nie przeszkodziło to jednak w dokonaniu wielu pionierskich odkryć między innymi jako pierwszy zbadał Góry Śnieżne (najwyższe pasmo Wielkich Gór Wododziałowych) i zdobył ich najwyższy szczyt (jest to jednocześnie najwyższy szczyt Australii). Wierzchołek nazwał Górą Kościuszki, gdyż przypominał mu kopiec Kościuszki z Krakowa. Po powrocie do Londynu, Strzelecki został członkiem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego (jako pierwszy Polak) oraz nadano mu tytuł doktora honoris causa na Uniwersytecie Oxfordzkim. Jego książka o Australii zyskała uznanie wśród naukowców – pogratulował mu jej sam Karol Darwin. W Australii możemy spotkać między innymi: Pustynię Strzelecki, Góry Strzelecki, Górę Strzelecki, rzekę Strzelecki oraz miasteczko Strzelecki.

Samotne przepłynięcie kajakiem oceanu

Aleksander Doba jest pierwszym człowiekiem na świecie, który samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk – bez niczyjej pomocy, tylko dzięki sile swoich rąk. Doba wyruszył w podróż na początku października 2013 roku ze stolicy Portugalii Lizbony. W kwietniu 2014 roku, po ponad 6 miesiącach podróży, dopłynął do portu Canaveral na Florydzie. Łącznie przepłynął 4500 mil morskich (ok. 8,5 tys. km) – dziennie pokonywał średnio ok. 60 km. Zajęło mu to 141 dni, 19 godzin i 55 minut. Warto dodać, że w momencie podróży Doba miał prawie 70 lat! W 2015 roku, internauci amerykańskiej edycji National Geographic wybrali Aleksandra Dobę podróżnikiem roku. Słynna wyprawa Doby była tak naprawdę jego drugim przepłynięciem Oceanu Atlantyckiego. Za pierwszym razem pokonał on jednak znacznie krótszy dystans. Wystartował z kontynentu afrykańskiego (Dakar, Senegal), a podróż zakończył w Ameryce Południowej w brazylijskim mieście Acarau.

Pierwsze zimowe wejście na najwyższy szczyt Ziemi

Autorami tego przełomowego wyczynu są Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy. Polska wyprawa pod kierownictwem Andrzeja Zawady dokonała rewolucji w dziejach światowego himalaizmu. Po raz pierwszy w historii, człowiek stanął zimą na ośmiotysięcznym szczycie i to od razu na najwyższym – Mount Evereście (8848 m n.p.m.). Do tej pory uważano, że jest to niemożliwe. Wyprawa z 1980 roku była wyprawą oblężniczą trwającą dwa miesiące. Uczestniczyło w niej ponad 20 osób. Co ciekawe, Krzysztof Wielicki dostał się na nią z listy rezerwowej. Jak się jednak okazało na miejscu, Wielicki był najmocniejszy i nawet okulary spawalnicze (nie miał profesjonalnych gogli) nie przeszkodziły mu w zdobyciu szczytu. W celu potwierdzenia wyczynu, Leszek Cichy zniósł ze szczytu list, który zostawił tam Ray Genet – ostatni zdobywca Everestu z sezonu letniego ‘79. Osiągnięcie to zapoczątkowało polską dominację w himalaizmie zimowym. Krzysztof Wielicki został jednym z najwybitniejszych himalaistów w historii (jako piąta osoba na świecie zdobył Koronę Himalajów), a Leszek Cichy został pierwszym polakiem, który zdobył Koronę Ziemi (najwyższe szczyty kontynentów).

Odkrycie źródeł Amazonki

Jest to z pewnością jedno z najważniejszych, jak nie najważniejsze osiągnięcie eksploracyjne dokonane przez Polaka. Jednoznaczne wskazanie odkrywcy źródeł Amazonki jest jednak kłopotliwe, dlatego umieszczone zostało tylko w bonusie. Na pewno jego autorem jest Polak, ale który? Za odkrywcę uważa się wielkiego polskiego eksploratora Jacka Pałkiewicza. To on zorganizował w 1996 roku wyprawę naukową, w której uczestniczyli peruwiańscy, rosyjscy i włoscy geografowie i hydrologowie. Jego odkrycie zostało zatwierdzone przez Peruwiańskie Towarzystwo Naukowe. Nie byłoby w tym nic powątpiewającego, gdyby nie fakt, że Piotr Chmieliński 11 lat wcześniej dotarł do źródeł Amazonki – dokonał przecież słynnego spływu kajakowego od źródeł Amazonki, aż do ujścia w Atlantyku. Wyprawa Pałkiewicza wskazała ten sam strumień co Chmieliński, jako źródła Amazonki. Między wielkimi odkrywcami wybuchł spór, który trwa już ponad 20 lat. Nas jednak najbardziej powinien cieszyć fakt, że źródła najdłuższej rzeki świata zostały odkryte przez Polaka (geografowie cały czas debatują nad tym, czy najdłuższą rzeką świata jest Amazonka, czy Nil).

www.szwendamsie.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ