Recep Erdogan prezydent Turcji

Recep Erdogan wygłosił mocne oświadczenie w sprawie trwającej atualnie operacji odwetowej armii tureckiej. Prezydent Turcji zagroził, a jednocześnie zapowiedział kolejne ataki przy użyciu kolejnych formacji tureckich sił zbrojnych. 

Przywódca Turcji ostrzega kurdyjskich bojowników

Głowa państwa zapowiedziała we wtorkowym wystąpieniu, iż turecka armia niebawem dokona ataku. Turecki prezydent zaznaczył, że operacje wojskowe w północnej Syrii i Iraku nie ograniczą się do nalotów. Rozważane jest wykorzystanie wojsk lądowych. „Tureckie siły zbrojne użyją przeciw kurdyjskim bojownikom czołgów i wojsk lądowych tak szybko, jak to możliwe” – oświadczył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Zapowiadane przez przywódcę Turcji działania mają zostać podjęte w ramach operacji odwetowej skierowanej przeciw Kurdom w północnej Syrii i Iraku. Dodajmy, iż Turcy już od kilku dni nękają z powietrza kurdyjskich bojowników.

Recep Erdogan wypowiedział się także na temat już trwających działań. „Atakujemy terrorystów od paru dni naszymi samolotami, artylerią i bronią palną (…). Jeśli Bóg pozwoli, wytępimy ich wszystkich tak szybko, jak to możliwe” – podkreślił prezydent Turcji.

Warto podkreślić, że tureckie lotnictwo atakuje pozycje Partii Pracujących Kurdystanu oraz Ludowych Jednostek Samoobrony. Zdaniem Turcji właśnie te ugrupowania Kurdów są odpowiedzialne za zamach bombowy, do którego doszło w Stambule 13 listopada.

Dodajmy, iż żadna z tych dwóch organizacji nie przyznała się do zorganizowania ataku w stolicy Turcji. Jednak jak widać, nie przeszkadza to w żaden sposób Recepowi Erdoganowi w przeprowadzaniu ataków, czy rzucaniu gróźb. „Odpowiedzieliśmy na ten łajdacki atak (…) eliminując organizacje terrorystyczne w Iraku i na północy Syrii. Wiemy, kto zbroi i kto mobilizuje terrorystów” – grzmiał turecki polityk.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, już w tej chwili Turcja atakuje swojego nieprzyjaciela. W nocy z soboty na niedzielę przeprowadzono naloty na północne regiony Syrii i Iraku. Ostrzelanych zostało 89 obiektów, m.in. schrony i magazyny amunicji kurdyjskich bojowników.

źródło: Interia

Zobacz również: