Joe Biden

Ostatnie zachowanie prezydenta USA wywołało lawinę spekulacji. Czy Joe Biden jest poważnie chory? Sprawa jest na tyle gorąca, że sekretarz prasowa Białego Domu wypowiedziała się na temat kondycji amerykańskiego przywódcy.

Joe Biden cierpi na postępującą demencję?

79-letni prezydent USA popełnił kolejną gafę. Tym samym dał pożywkę domysłom, że zmaga się z poważną chorobą tj. postępującą demencją. Oto szczegóły całego zdarzenia. Poniżej prezentujemy także nagranie, na którym widzimy kontrowersyjną sytuację z udziałem Joe Bidena.

W minioną środę przywódca Stanów Zjednoczonych wystąpił w Białym Domu podczas konferencji na temat głodu, odżywiania i zdrowia. W pewnym momencie Joe Biden zaczął rozglądać się po sali. Polityk szukał Jackie Walorski, republikańskiej kongresmenki ze stanu Indiana. Problem w tym, że kobieta od blisko dwóch miesięcy nie żyje. „Jackie, jesteś tu? Gdzie jest Jackie? Chyba jej tu nie ma” – pytał i jednocześnie odpowiadał sam sobie przywódca USA.

Warto zaznaczyć, iż Jackie Walorski poniosła śmierć w głośnym wypadku. Razem z 58-latką zginęli jej dwaj asystenci. Kongresmenka była konserwatywną polityk, która popierała ruch pro-life oraz prawo do posiadania broni.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że sam Joe Biden po śmierci kongresmenki wystosował do rodziny kondolencje. Prezydent podkreślił wówczas swój podziw wobec zaangażowania kobiety w życie społeczne.

„Mogliśmy reprezentować różne partie i nie zgadzać się w wielu kwestiach, ale była szanowana przez obie partie za swoją pracę. Mój zespół i ja doceniamy jej udział w planie historycznej konferencji w Białym Domu, poświęconej kwestiom głodu, odżywiania i zdrowia” – napisał w tamtym czasie Joe Biden.

Po wstydliwej wpadce przywódcy Stanów Zjednoczonych kolejny raz powróciły spekulacje na temat jego zdrowia. Pojawiły się głosy, iż Joe Biden cierpi na postępującą demencję. Doszło nawet do tego, że w sprawie dziwnego zachowania 79-latka głos zabrał Biały Dom.

Sekretarz prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre wyjaśniła, że ze zdrowiem Joe Bidena jest dobrze. Natomiast cała sytuacja wynikła z faktu, że amerykański prezydent zamierza podpisać specjalny dokument na cześć zmarłej. „W najbliższy piątek zostanie podpisany dokument na jej cześć, więc oczywiście myślał o niej” – tłumaczyła 48-latka.

Warto podkreślić, że słowa Karine Jean-Pierre nie zostały dobrze przez dziennikarzy akredytowanych w Białym Domu. O dziwnym zachowaniu Joe Bidena napisały i mówiły dosłownie wszystkie agencje i media bez względu na sympatie polityczne.

źródło: Fakt

Zobacz również: