Majka Jeżowska
foto: Instagram/majka_jezowska

Niektórym gwiazdom wydaje się, że z racji swojej popularności mogą więcej niż przeciętny Kowalski. Przypuszczalnie właśnie tak uważa Majka Jeżowska. Dziennikarze donieśli, iż piosenkarka złamała prawo. 

Majka Jeżowska zachowała się skandalicznie

Media poinformowały o skandalicznym zachowaniu znanej piosenkarki. W sobotni poranek, 24 września, na ulicy Mokotowskiej, niedaleko Placu Zbawiciela, Majka Jeżowska dała popis bezmyślności. Trudno uwierzyć w to, co i z jakiego powodu zrobiła gwiazda.

62-letnia wokalistka prawdopodobnie wybrała się na wyprzedaż używanych ubrań. Przy okazji złamała obowiązujące przepisy drogowe. Artystka zatrzymała swój luksusowy samochód na środku drogi. Majka Jeżowska zrobiła to, żeby porozmawiać ze znajomymi i zrobić sobie zdjęcie z fanką.

Swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem Jeżowska doprowadziła do tego, iż inni kierowcy musieli łamać przepisy. Pozostali uczestnicy ruchu, chcąc ominąć stojące na ulicy auto popularnej piosenkarki, nie mieli wyjścia i działali niezgodnie z prawem – przejeżdżali linię podwójną ciągłą, aby ominąć nieprawidłowo zaparkowany pojazd wokalistki.

„Majka Jeżowska była albo kompletnie nieświadoma tego, że łamie przepisy, albo – co gorsze – zrobiła to z premedytacją, „bo może”. To, co 62-letnia wokalistka zrobiła w centrum stolicy to policzek wymierzony w przeciętnych zjadaczy chleba” – ocenili dziennikarze jednej z kolorowych gazet.

Skandaliczne zachowanie Majki Jeżowskiej skomentowała jej menadżerka. „Po zakończeniu imprezy Majka po prostu podjechała pod lokal swoim autem, by zapakować niesprzedane rzeczy. A że nie było miejsca do zaparkowania, stanęła na ulicy. Chwilę potem wypatrzyła ją fanka i koniecznie chciała sobie zrobić zdjęcie. Majka się zgodziła i dlatego to tyle trwało” – wyjaśniła Aldona Wleklak.

źródło: Goniec

Zobacz również: