niewidomy poinformował policję o makabrze
Youtube, zdjęcie ilustracyjne

Niewidomy mężczyzna wezwał policję. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ujrzeli potworny widok. Oto szczegóły makabry, do której doszło na jednej z polskich wsi.

Niewidomy zaalarmował policję z powodu przeraźliwego krzyku

Sporym rozsądkiem wykazał się niewidomy mężczyzna z województwa podlaskiego. W czwartek, 15 września, w gminie Trzcianne pod Mońkam doszło do makabry. Służby pojawiły się na miejscu właśnie dzięki wspomnianemu człowiekowi.

Niewidomego zaalarmował przeraźliwy krzyk 60-letniego sąsiada. Ponieważ mężczyzna nie mógł sam zobaczyć, co się stało, postanowił natychmiast wezwać pomoc. Człowiek ten zadzwonił do monieckiej policji.

„Tuż po 14 dyżurny monieckiej policji otrzymał telefon od mężczyzny, który twierdził, że słyszy wołanie o pomoc. Zgłaszający powiedział, że jego sąsiad, który mieszka kilka domów dalej, potrzebuje pilnej pomocy. Nie był jednak w stanie sam mu pomóc, ani powiedzieć co dokładnie się stało” – podała asp. Izabela Januszkiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Mońkach.

Na miejsce zdarzenia wysłano patrol policji. Kiedy stróże prawa dotarli pod wskazany adres, usłyszeli krzyk i wołanie o pomoc. Następnie przy stodole zobaczyli makabryczny widok. Spod dużych, obitych blachą, drewnianych drzwi od budynku wystawały nogi mężczyzny.

„Policjanci natychmiast przystąpili do działania. Najpierw próbowali przesunąć drzwi, które przygniotły mężczyznę, ale uniemożliwił to dolny zawias. Następnie policjant uniósł ciężkie drzwi, a jego partnerka z patrolu podparła je pieńkami. W ten sposób zabezpieczyli drzwi, aby ponownie nie przygniotły mężczyzny i powiadomili pogotowie” – zrelacjonowała oficer monieckiej policji.

Służby ustaliły, iż do wypadku przyczynił się silny podmuch wiatru. To właśnie on przewrócił drzwi stodoły, które przygniotły 60-latka. Mężczyzna znalazł się w pułapce. Prawdopodobnie leżał tak kilka godzin. Na szczęście jego niewidomy sąsiad usłyszał wołanie o pomoc.

W tej chwili 60-latek trafił do miejscowego  szpitala pod opiekę lekarzy. Szczegóły dotyczące jego stanu zdrowia nie są znane.

źródło: Fakt

Zobacz również: