wypadek w kopalni

Wygląda na to, że Władimir Putin musi zmierzyć się z problemem, z jakim jeszcze od czasu rozpoczęcia wojny w Ukrainie się nie mierzył. Kolejne źródła potwierdzają doniesienia o buncie w dowództwie rosyjskiej armii.

Dowództwo rosyjskiej armii się zbuntowało

Dziennikarze a także wiceprzewodniczący rady obwodowej Jurij Sobolewski potwierdzają, że w rosyjskiej armii doszło do buntu. To pokłosie udanego ataku Ukraińców na rosyjskie pozycje.

Ukraińcom udało się ostrzelać most na tamie w Elektrowni Hydroelektrycznej Kachowka. Poprzez to Rosjanie zostali odcięci od wszelkich dostaw w obwodzie Chersońskim. Jak donosi kilka źródeł, to miało wywołać bunt wśród stacjonującego tam dowództwa.

„Większość rosyjskich dowódców opuściła Chersoń.” - czytamy w portalu Interia. Jak donoszą ukraińskie i zachodnie źródła uczynili to wbrew rozkazom, które mówiły o tym, że mają pozostać w tym miejscu aż do czasu rozwiązania problemów z logistyką i zaopatrzeniem.

„Mogę to potwierdzić. Rzeczywiście, dziś wróg nie ma ani jednej bezpiecznej drogi logistycznej, która zaspokoiłaby jego potrzeby wojskowe, konkretnie dla zaopatrzenia grupy wojskowej, która znajduje się w pobliżu Chersonia” - potwierdza te doniesienia wspomniany Jurij Sobolewski na swoim kanale Telegram.

Wygląda więc na to, że Ukraińcy zadali Rosjanom nie tylko bolesny cios dla dostaw, ale także zniszczyli ich morale. „Według ISW most w Kachowce był jedynym, jakim Rosjanie mogli przewozić ciężkie uzbrojenie na zachodni brzeg Dniepru w obwodzie chersońskim, ponieważ siły ukraińskie uszkodziły wcześniej kolejowy most Antonowski.” - czytamy na łamach portalu Interia.pl.

źródło: media, Interia.pl, Telegram

Zobacz również: