nie żyje człowiek Putina

Prezydent Putin nie ma powodów do zadowolenia. Właśnie pojawiła się wiadomość o śmierci wysokiego rangą wojskowego. Z pewnością to niezbyt dobra informacja dla i tak osłabionej już armii rosyjskiej.

Nie żyje Sergiej Pakuszew. Był kapitanem w armii Putina

W mediach społecznościowych pojawiła się wiadomość o śmierci kolejnego wysokiego rangą żołnierza armii rosyjskiej. Chodzi o kapitana Sergieja Pakuszewa. Żołnierz Putina zginął w trakcie walk w Ukrainie.

Z wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych dowiadujemy się, że Sergiej Pakuszew służył w marynarce wojennej. Wojskowy był członkiem 61. Brygady Piechoty Marynarki Wojennej Floty Północnej. Przed wstąpieniem do rosyjskiej armii ukończył Riazańską Wyższą Szkołę Dowódczą Wojsk Powietrznodesantowych im. generała armii W.F. Margiełowa.

Sprzyjające Putinowi propagandowe, rosyjskie media napisały, iż zmarły „brał udział w operacji specjalnej”. Przypomnijmy, iż w ten sposób Rosjanie określają wojnę w Ukrainie.

„Kapitan Sergiej Pekuszew był absolwentem RVVDKU, który służył w 61. Brygadzie Piechoty Marynarki Wojennej Floty Północnej. Zginął w Ukrainie. Pośmiertnie odznaczony Orderem Odwagi” - przeczytamy we wspomnianym wpisie na Facebooku.

Warto dodać, że zdaniem ukraińskich sił zbrojnych od początku inwazji na Ukrainę Rosja straciła ponad 43,4 tys. ludzi. Ukraińcy zniszczyli także 1856 czołgów, 4115 pojazdów opancerzonych, 978 systemów artyleryjskich, 261 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 136 systemów obrony przeciwlotniczej, 233 samoloty, 193 śmigłowce, 185 pocisków manewrujących, 779 dronów i 15 jednostek pływających wchodzących w skład armii Władimira Putina.

Na temat strat Rosjan wypowiedziały się także Stany Zjednoczone. Podsekretarz obrony ds. polityki Colin Kahl stwierdził, że wojska Putina utraciły aż 70-80 tys. żolnierzy. „Rosjanie nie osiągnęli żadnego z celów Władimira Putina na początku wojny” - przyznał amerykański polityk. Co ciekawe, według USA zginęła już większość żołnierzy armii rosyjskiej, którzy zostali zmobilizowani przed 24 lutego.

źródło: o2.pl

Zobacz również: