Bogusław Linda
Bogusław Linda, fot. To Proste!, Youtube

Bogusław Linda został ostro skrytykowany przez koleżankę z branży. Wszystko z powodu mocnego wywiadu jakiego udzielił jakiś czas temu. Znana dziennikarka porównała aktora do „lubieżnego dziada”. 

Linda nie przebiera w słowach. „Po ch* ten podział?”

Już pierwsze słowa znanego aktora były dość kontrowersyjne. „Kocham Wrocław… To miasto ma najpiękniejsze kobiety, zawsze tak było. Tu jest taka mieszanka ras, zresztą sama pani wie, że jesteście superlaskami w tym mieście. Przepraszam bardzo, bo temat lasek zdominował moją odpowiedź i zapomniałem, o czym miałem mówić” – zaczął Linda.

Następnie Bogusław Linda w niewybrednych słowach wypowiedział się na temat równouprawnienia w kinematografii. „Sądzę, że to jest totalna głupota. To jest tak jak w Stanach Zjednoczonych, że przy Oscarze muszą być nominacje dla kobiet i muszą być nominacje dla Murzynów, czy też czarnych, czy ch*j, nie wiem, jak tam się ich nazywa, jak poprawnie politycznie mówić” – wyznał aktor.

Słowa Bogusława Lindy obruszyły znaną dziennikarkę. Paulina Młynarska, bo o niej mowa, ostro skrytykowała wypowiedź aktora. Kobieta umieściła stosowny wpis w mediach społecznościowych.

„To brzmi jak gadka podchmielonego wuja na rodzinnej imprezie. Tego samego, co to za „cycusia złapie” i skomentuje tyłeczek. Nie cierpimy tego” – stwierdziła. „Nasze istnienie nie ogranicza się do tego, jak wyglądamy, a to czy pan, albo inny dziad lubieżny, uważa nas za atrakcyjne, nie ma dla nas znaczenia” – dodała Młynarska.

Niewątpliwie wywiad udzielony przez Bogusława Lindę mocno rozwścieczył dziennikarkę, która znana jest ze swoich feministycznych poglądów. „Inteligent, człowiek kultury, a nie wie, co się na świecie dzieje (…). Masakra jakaś. Chciał pan udzielić „cool” wywiadu, a rzygnąłeś pan gadką z lat 90. Pozbawioną elementarnej wrażliwości i grama pokory. Koszmarne rozczarowanie” – oceniła Paulina Młynarska.

źródło: Super Express

Zobacz również: