eksplozja

Władzom Chin nie podoba się najnowsze posunięcie USA. Pekin otwarcie mówi o „poważnych konsekwencjach” decyzji podjętej przez Stany Zjednoczone. Co tak bardzo rozwścieczyło chiński reżim? Czy grozi nam eskalacja konfliktu między dwoma potężnymi mocarstwami?

Wizyta spikerki Izby Reprezentantów wywołała niezadowolenie Chin

Pekin nie kryje oburzenia z powodu kroków podjętych przez Stany Zjednoczone. Chodzi o wizytę, którą właśnie rozpoczęła przedstawicielka władz USA. „Nancy Pelosi, spikerka Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, wylądowała w Tajwanie” – przekazała czołowa amerykańska stacja telewizyjna.

Warto dodać, że wizyta Pelosi obywa się, chociaż Chiny otwarcie zagroziły USA „poważnymi konsekwencjami”. Skąd taka postawa Pekinu? Otóż zdaniem Chińczyków odwiedziny spikerki Izby Reprezentantów to rażąca ingerencja w wewnętrzne sprawy ich kraju.

Zhao Lijian, rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ostrzegł, że w związku z przyjazdem Pelosi może dojść do „bardzo poważnych wydarzeń i konsekwencji”. Natomiast ambasador przy ONZ Zhang Jun przyznał, że wizyta przedstawiciela USA na Tajwanie może osłabić relacje między Chinami i Stanami Zjednoczonymi.

Warto także dodać, że krótko przed pojawieniem się Nancy Pelosi w Tajpej, chińskie samoloty bojowe pojawiły się nad Cieśniną Tajwańską.

W mediach społecznościowych pojawiło się wideo z pierwszych chwil po lądowaniu amerykańskiej polityk. Na lotnisku w stolicy kraju kobietę przywitali przywódcy Tajwanu.

Nancy Pelosi zaraz po przylocie opublikowała wymowny wpis na Twitterze. „Wizyta naszej delegacji na Tajwanie jest uhonorowaniem niezachwianego zaangażowania Ameryki we wspieranie tętniącej życiem demokracji na Tajwanie” – napisała. „Nasza wizyta jest jedną z kilku delegacji Kongresu na Tajwan – i w żaden sposób nie jest sprzeczna z wieloletnią polityką Stanów Zjednoczonych” – dodała.

 

Na groźby Chin pod adresem USA zareagował Biały Dom. Administracja prezydenta Joe Bidena ostrzegła Chiny przed przesadną reakcją na podróż przewodniczącej amerykańskiej Izby Reprezentantów. W wydanym oświadczeniue podkreślono, iż Nancy Pelosi ma wszelkie prawo do odwiedzenia wyspy. Nie zmienia tego fakt, iż Pekin ocenia to działanie jako wysoce prowokacyjne.

źródło: Onet

Zobacz również: