eksplozja

Eksperci z Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego biją na alarm. Do Ziemi zbliża się kilkanaście ton szczątek po chińskiej rakiecie Long March 5B. To największy „kosmiczny śmieć” w historii. Specjaliści wskazali, które kraje są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo.

Zbliżająca się do Ziemi rakieta może zagrozić ruchowi lotniczemu

Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego wydała ostrzeżenie dotyczące fragmentów chińskiej rakiety, które lecą w kierunku Ziemi. Warto dodać, iż „kosmiczny śmieć” został wyprodukowany przez Chiny.

Według specjalistów fragmenty rakiety mogą zagrozić samolotom nad kilkoma europejskimi krajami. EASA prognozuje, że najniebezpieczniej będzie w sobotę (30 lipca) oraz w niedzielę (31 lipca).

Przeprowadzona symulacja wskazuje, iż właśnie w ten weekend nad południową Europą może przelatywać fragment chińskiej rakiety. Z tego powodu EASA zaleca, aby sczczególną ostrożność zachowali piloci i kontrolerzy ruchu lotniczego nad takimi krajami jak Bułgaria, Grecja, Hiszpania, Malta, Włochy, Portugalia i Hiszpania.

„Szacuje się, że fragment rakiety Long March 5B, który w najbliższych kilkudziesięciu godzinach może zagrażać ruchu lotniczemu w południowej części naszego kontynentu waży od 12 do nawet 17 ton. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego oceniła w wydanym komunikacie, że jest to największy „kosmiczny śmieć” w historii. „Z tego właśnie powodu niezbędna jest wyjątkowa ostrożność” – zaalarmowała EASA.

Specjaliści radzą, aby rozważyć ograniczenie ruchu lotniczego nad zagrożonymi regionami Europy. Konkretnie chodzi o przestrzeń powietrzną, która znajduje się w odległości około 200 kilometrów od prognozowanych tras przelotu szczątków rakiety.

Przypomnijmy, iż Chiny wystrzeliły rakietę z wyspy Hajnan leżącej na Morzu Południowochińskim w niedzielę. Long March 5B dostarczyła w poniedziałek nowy moduł na chińską stację kosmiczną.

Niestety po wykonaniu zadania obiekt zaczął niekontrolowanie opadać w stronę Ziemi. Co gorsza nie jest jasne, w którym miejscu ostatecznie wyląduje.

Michael Byers, profesor z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej uspokaja, że kosmiczne śmieci stanowią bardzo małe ryzyko dla człowieka. Jednocześnie zaznaczył, iż większe części mogą spowodować szkody, jeśli wylądują w zamieszkałych przez ludzi terenach. Byers dodał, że ze względu na wzrost liczby kosmicznych śmieci, staje się to coraz bardziej prawdopodobne.

źródło: Wirtualna Polska

Zobacz również: