tragedia tramwaj zabił dziecko

Media obiegła smutna wiadomość. W sobotę wieczorem doszło do katastrofy lotniczej. Samolot rozbił się na południu Europy. Zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie. Dodatkowo pojawiła się niepokojąca informacja. Rzekomo maszyna miała przewozić niebezpieczne materiały. 

Nikt nie przeżył katastrofy samolotu

Do wypadku doszło w sobotę tj. 16 lipca wieczorem. Niedaleko miasta Kawala na północnym wschodzie Grecji rozbił się samolot. Maszyna należała do ukraińskiego przewoźnika Meridian. Był to transportowy Antonow An-12.

„Do katastrofy doszło w sobotę wieczorem. Świadkowie widzieli płonący samolot i słyszeli eksplozje” – podała grecka agencja prasowa. „O 22.45 zaskoczył mnie dźwięk silnika samolotu. Wyszedłem i zobaczyłem płonący samolot” – relacjonował z kolei jeden ze świadków.

Greccy dziennikarze podali, że samolot leciał z serbskiego miasta Nisz do stolicy Jordanii, Ammanu. Z kolei stamtąd miał odlecieć do Bangladeszu. Zdaniem mediów załoga Antonowa sygnalizowała problemy techniczne i poprosiła o pozwolenia na lądowanie awaryjne na lotnisku w Kawali. Jak już wiemy, lotnicy nie zdołali bezpiecznie wylądować.

Na pokładzie znajdowało się kilka osób. Niestety żadna z nich nie przeżyła katastrofy lotniczej. „Ośmiu członków załogi, którzy zginęli w katastrofie to obywatele Ukrainy” – powiedział dyrektor generalny firmy Meridian Denys Bohdanowycz. Na szczęście samolot spadł na teren niezabudowany, dzięki temu udało się uniknąć większej liczby ofiar.

Media spekulują na temat przewożonego ładunku

Lokalne władze przekazały, że strażacy nie mogli od razu zbliżyć się do wraku. Otóż cały czas w miejscu katastrofy lotniczej dochodziło do eksplozji. Co ciekawe, eksperci z wojska i greckiej Komisji Energii Atomowej musieli wykorzystać drona, aby móc podejść do rozbitego samolotu.

Mało tego, w niedzielę wczesnym rankiem do szpitala trafiło dwóch członków straży pożarnej. Mężczyźni uskarżali się na trudności w oddychaniu z powodu toksycznych oparów. Ostatecznie strażaków zastąpili członkowie specjalnej jednostki, ubrani w kombinezony.

Służby nakazały, aby okoliczni mieszkańcy pozamykali okna i nie włączali klimatyzacji w swoich domach. Natomiast dziennikarzy i gapiów, którzy przybyli niedaleko miejsca katastrofy poproszono o opuszczenie terenu.

W związku z katastorfą lotniczą pojawiły się spekulacje, że Antonow An-12 mógł przewozić niebezpieczny ładunek. Greckie media i służby ratunkowe przypuszczają, że może chodzić o amunicję. „Traktujemy ładunek (samolotu) jako materiał niebezpieczny” – zaznaczył przedstawiciel miejscowej straży pożarnej. Jak na razie Ukraińscy nie podali, co było w samolocie.

źródło: Onet

Zobacz również: