putin

Rosja póki co zaskakująco dobrze radzi sobie z zachodnimi sankcjami. Wszyscy przewidywali rychły upadek rosyjskiej gospodarki, a tymczasem Kreml wyciąga z kieszeni kolejne scenariusze ratunkowe. Nie wiadomo jednak na jak długo okażą się skuteczne. Właśnie poinformowano o nowym sojuszniku Rosjan, który dobija z nimi ogromnego targu.

Indie korzystają z sytuacji. Na Kremlu wystrzeliły korki od szampana?

Wygląda na to, że Indie podążają ścieżką wytyczoną chociażby przez Chiny. Z jednej strony wzywają do zakończenia wojny w Ukrainie, a z drugiej, robią w najlepsze interesy z Rosją. Mowa przede wszystkim o surowcach, z którymi wydawało się, że Kreml będzie miał problemy po zamknięciu zachodnich rynków zbytu wskutek sankcji nakładanych na Rosję.

Indii wcale nie odstraszają drogie koszty transportu rosyjskich surowców. Jak czytamy w portalu money.pl, powołującym się na źródła Agencji Reutera, Indie aż sześciokrotnie zwiększyły import rosyjskiego węgla względem analogicznego okresu rok wcześniej.

„Tylko w ciągiu 20 dni (do 15 czerwca) kraj ten zwiększył wartość zakupów węgla do 331,17 mln dol. Średnio każdego dnia kupowały węgiel za aż 16,5 mln dol. Dotąd, przez pierwsze trzy miesiące wojny, uśredniając, kupowały dziennie węgiel za 7,71 mln dol.” – wylicza portal money.pl.

To jeszcze nie wszystko, bowiem Indie skupują też rosyjską ropę w masowych ilościach. W ciągu ostatnich 20 dni (do 15 czerwca) wartość importu ropy z Rosji wzrosła do 2,22 mld dol. To ogromny skok, bo w analogicznym okresie ubiegłego roku były to wartości rzędu przeszło 110 mln dol.” – czytamy w rzeczonym źródle, powołującym się na Agencję Reutera.

Tak kwitnący import rosyjskich surowców nie bierze się jednak znikąd. Rosja ma oferować Indiom wysokie zniżki. Jak zatem widać, Kreml doskonale radzi sobie nawet w świetle teoretycznie coraz mocniejszych sankcji nakładanych na Rosję. „Rosja wciąż zarabia fortunę na eksporcie surowców, pomimo sankcji Zachodu. Mowa tu o kwocie nawet 800 mln dol. dziennie.” – wyliczają dziennikarze money.pl.

źródło: money.pl, Reuters

Zobacz również: