Władimir Putin

Dziennikarze ujawnili bulwersujące zdarzenie, które w niezbyt korzystnym świetle przedstawia naszych rodaków. Okazuje się, że Ukraińcy zostali w perfidny sposób oszukani przez firmę z Wielkopolski. Oto szczegóły.

Oszukali Ukraińców na kilkadziesiąt tysięcy złotych

Przedstawiciele mediów podali, iż jedna z firm z Poznania w skandaliczny sposób oszukała ukraińską fundację. Mowa o naprawdę sporych pieniądzach. Ukraińcy wpłacili polskiemu przedsiębiorstwu 40 tys. euro. Jednak podmiot nie wywiązał się z umowy.

Poznańska firma zobowiązała się dostarczyć paliwo ukraińskiej armii oraz organizacjom humanitarnym. Niestety, pomimo dokonania płatności, zamówiony towar nie dotarł do Ukrainy. Przepadły również pieniądze. Pomimo licznych prób, Ukraińcy nie mogą się skontakować z przedsiębiorstwem z Wielkopolski.

Kulisy tej bulwersującej sprawy przedstawili dziennikarze jednej z najpopularniejszych rozgłośni radiowych w Polsce. Według informacji mediów, fundacja „Ukraiński Ród” zamówiła w poznańskiej firmie 10 transportów paliwa, które miało zostać przekazane wojsku oraz organizacjom humanitarnym we Lwowie.

Ukraińcy zapłacili z góry za jedną dostawę paliwa. Mowa o blisko 40 tys. euro. Firma miała pięć dni na realizację zamówienia. Niestety, minął już miesiąc, a paliwa jak nie było, tak nie ma.

Co ciekawe, początkowo przedstawiciele przedsiębiorstwa twierdzili, że opóźnienie dostawy potrwa tylko kilka dni. Tłumaczyli, że jest to spowodowane problemami z samochodami i dokumentami. Jednakże po jakimś czasie firma zaczęła zupełnie ignorować wiadomości od Ukraińców. „Teraz wszystko stoi. Mamy duży problem” – przyznał Andrij Sawa z fundacji „Ukraiński Ród”.

Niewątpliwie cała sytuacja to niechlubny wyjątek. Dodajmy, iż Andrij Sawa od dawna współpracuje z polskimi firmami i fundacjami. Ukrainiec podkreslił, iż pierwszy raz spotkał się z tak przykrym zdarzeniem. „Dziś trudno mi sobie wyobrazić, że tak mogło się stać, że w Unii Europejskiej zapłaciliśmy oficjalnie pieniądze, otrzymaliśmy fakturę i zostaliśmy oszukani” – powiedział Sawa.

źródło: o2.pl

Zobacz również: