Ukraina

Do fatalnych wniosków doszli Brytyjczycy - twórcy raportu wywiadowczego dotyczącego sytuacji w Ukrainie. Okazuje się, że armia ukraińska zmaga się z olbrzymimi kłopotami.

Statystyki są bezlitosne dla Ukrainy

„Siły ukraińskie ponoszą duże straty i borykają się z dezercjami. Mają 20 razy mniej artylerii i 40 razy mniej amunicji oraz znacznie mniejszy zasięg niż wojska rosyjskie” - stwierdzili autorzy nowego raportu wywiadowczego. Zdaniem twórców dokumentu, trwająca od tygodni bitwa o Donbas na wschodzie Ukrainy ma „poważnie demoralizujący skutek dla sił ukraińskich”, a „przypadki dezercji rosną z każdym tygodniem”.

To nie jedyny problem Ukrainy. „Rośnie również przewaga Rosji w liczbie pojmanych jeńców wojennych. Liczba rosyjskich jeńców przetrzymywanych na Ukrainie wynosiła w kwietniu 900, ale spadła do 550 po szeregu wymian. W rękach Rosjan jest natomiast 5600 jeńców ukraińskich, w tym ok. 2500 wziętych do niewoli obrońców Mariupola” - przeczytamy w raporcie.

Niestety także w kontekście sprzętu wojskowego twórcy dokumentu nie mają dobrych wiadomości dla Ukraińców. „Oczywistym jest, że wojna konwencjonalna nie może być wygrana, jeśli twoja strona ma kilkakrotnie mniej uzbrojenia, twoja broń razi wroga na krótszą odległość i posiadasz znacznie mniej amunicji niż nieprzyjaciel” - zaznaczył wywiad.

„Taktyczna sytuacja na wschodzie Ukrainy wygląda następująco (…) stronie ukraińskiej prawie całkiem skończyły się pociski do wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet typu Smiercz i Uragan, które umożliwiły skuteczne odstraszanie rosyjskich ofensyw w pierwszych miesiącach inwazji z odległości (60-80 km)” - zauważono.

„Obecnie maksymalny zasięg rażenia Sił Zbrojnych Ukrainy wynosi 25 km. To zasięg, na który może strzelać pozostająca w użyciu artyleria kalibru 152/155 mm i wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet Grad. (…) Jednocześnie wróg uderza w miejsca koncentracji sił ukraińskich z odległości 300 km taktycznymi pociskami balistycznymi Iskander, 70-80 km przy użyciu wieloprowadnicowych wyrzutni Smiercz i Toczka-U, z 40-60 km przy użyciu wieloprowadnicowych wyrzutni Uragan” - wyjaśnili Brytyjczycy. Autorzy sprawozdania ocenili to jako „sytuację absolutnej nierównowagi na polu bitwy, nie wspominając o całkowitej dominacji wrogich samolotów w powietrzu”.

źródło: onet.pl

Zobacz również: