atak

Wygląda na to, że sankcje nie działają dokładnie tak, jak oczekiwała Unia Europejska czy Stany Zjednoczone. Rosjanie nie zamierzają kończyć wojny na Ukrainie, a wobec tego Zachód przygotowuje się do wymierzenia kolejnego ciosu w rosyjską gospodarkę. Niespodziewanie na czele orędowników sankcji stanęły Niemcy. Kroki mają być wyjątkowo drastyczne. Znamy szczegóły.

Czy Rosja ugnie się pod presją następnych sankcji? Szykują się drastyczne kroki

„Unia Europejska przygotowuje szósty pakiet sankcji na Rosję.” – czytamy w portalu Interia.pl, który powołuje się na publikację Politico. Wiemy już, co ma znaleźć się w kolejnym pakiecie sankcji, które, zdaniem Unii Europejskiej mają jeszcze bardziej uderzyć w rosyjską gospodarkę.

Ma to być pewnego rodzaju (zapewne częściowe) embargo na rosyjską ropę, ale nie tylko. Punktem kuliminacyjnym sankcji może być uderzenie w rosyjski przemysł jądrowy. Za tym rozwiązaniem najmocniej mają opowiadać się Niemcy, które, co ciekawe, jeszcze jakiś czas temu, bardzo powolnie i dość sceptycznie podchodziły do tematu sankcji.

„Niemcy opowiadają się za obłożeniem sankcjami importu uranu z Rosji w odwecie za inwazję na Ukrainę.” – donosi Interia.pl, powołując się na publikację Politico. „Taki ruch może uderzyć w podaż uranu, a także w nowe projekty nuklearne zarządzane przez rosyjską filię Rosatom w Europie Zachodniej z siedzibą w Paryżu” – dodaje rzeczone źródło.

„Nie jest jeszcze jasne, jak szybko można by nałożyć sankcje na import materiałów jądrowych do UE. Jednak, jak zaznacza „Politico”, jakikolwiek ruch wymierzony w rosyjski przemysł nuklearny nie byłby dla Europejczyków bezbolesny. Prawie cały uran importowany do UE pochodzi spoza Wspólnoty, w tym około 20 proc. z Rosji.” – nadmieniają dziennikarze Interii.

źródło: Interia.pl, media, Politico, PAP

Zobacz również: