putin wojna rosja ukraina

We wtorek straszyli, a w środę spełnili groźby. Chodzi o odcięcie dopływu gazu z Rosji do Polski przez rurociąg jamalski. Sprawa obiegła już cały świat, a polski rząd przekonuje, że był gotowy na takie rozwiązanie, którego zresztą się spodziewał. Tymczasem eksperci postawili zaskakującą tezę. Władimirowi Putinowi wcale nie chodziło o Polskę? Czy prezydent Federacji Rosyjskiej ma w tym wszystkim swój ukryty plan? Na to wygląda.

O co chodzi Putinowi? Czy to jego sprytny plan?

Polska i Bułgaria to kraje, które musiały pożegnać się z rosyjskim gazem wskutek decyzji Władimira Putina. Wygląda jednak na to, że może to być dopiero początek polityki odwetowej Rosji za wspieranie Ukrainy.

Na tej decyzji ucierpią nie tylko Polska, Bułgaria, ale też Rosja i Gazprom, które nie będą otrzymywać już pieniędzy za gaz. Władimir Putin może mieć jednak w tym wszystkim ukryty plan. „To posunięcie uderzy w interesy rosyjskiego giganta, ale Putin ma w tym swój cel. Nie jest nim sama Polska, to znacznie bardziej złożona rozgrywka, w której Rosja już odniosła pewien sukces.” – czytamy w portalu money.pl.

„Bezwzględnie toczy własną grę z Europą bez względu na ekonomiczne skutki dla samego Gazpromu i Rosji.” – czytamy dalej w rzeczonym źródle, które po chwili przechodzi do szczegółów chytrego planu Władimira Putina.

Putin wbija gazowy klin we Wspólnotę. Wstrzymanie dostaw przez Polskę uderzy także w Niemcy, jedną z największych gospodarek UE, wywiera również nacisk na Włochy czy Francję. To dodatkowy czynnik, uderzenie w konkurencyjność tych gospodarek, które są Rosji nieprzyjazne. Jasny przekaz, Węgrzy dostaną ultratani gaz z Rosji, kiedy inni będą odczuwać konsekwencje” – tłumaczy z rozmowie z rzeczonym portalem dr hab. Mariusz Ruszel z Wydziału Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej oraz prezes Instytutu Polityki Energetycznej im. Ignacego Łukasiewicza.

Putin już osiągnął pewien sukces, zakręcając kurek z gazem?

Trzeba przyznać, że w horyzoncie taktycznym, Putin już pewien sukces osiągnął. Są kraje, które realnie odmówiły płatności w rublach, jak Polska czy Bułgaria, ale są i takie jak Węgry, Austria czy Słowacja, które są gotowe przyjąć ultimatum Putina. Nie zależnie od tego, co się wydarzy, jak zareaguje Unia jako całość, to samo to pęknięcie jest politycznym sukcesem Rosji” – dodaje z kolei dr Szymon Kardaś z Ośrodka Studiów Wschodnich.

„Ważne jest, jak zachowają się znaczący pod względem wolumenu importerzy rosyjskiego gazu – Niemcy czy Włosi. Na razie te kraje odrzuciły rosyjskie ultimatum. Są podejmowane próby przeorientowania się. Włosi rozwijają umowy zapewniające im dostawy z Algierii, Egiptu czy Angoli. Jak jednak ostatecznie zareagują?” – kontynuuje dr Kadraś z rozmowie z portalem money.pl.

„Europa stała się niewolnikiem swoich decyzji (…) Im bardziej naciska na Rosję, tym bardziej będzie odczuwać niekorzystne efekty uboczne. A Moskwa nie uruchomiła jeszcze wszystkich aktywów.” – wtóruje w tym twierdzeniu dr hab. Ruszel.

Jak więc widać, Władimir Putin chce podzielić Europę i wiele wskazuje na to, że ten krok mu się uda. Prezydent Federacji Rosyjskiej jest w stanie poświęcić miliardy dolarów i reputację Gazpromu. Poszedł na całość, a teraz czas na odpowiedź i prawdziwy sprawdzian jedności dla Europy.

źródło: money.pl, media

Zobacz również: