Rosja
Foto: Facebook/Dmitrij Miedwiediew

Można rzec, że arogancja rosyjskich władz osiągnęła szczyt. Świadczy o tym najnowsza, butna wypowiedź Dmitrija Miedwiediewa. Ciekawe, czy były prezydent Rosji sam wierzy w to, co mówi.

Miedwiediew uważa, że sankcje nie zatrzymają Rosjan

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zabrał głos w sprawie ograniczeń nałożonych przez Zachód na Rosję. Niewątpliwie słowa Dmitrija Miedwiediewa świadczą o ogromnej bucie i arogancji Kremla.

„Głupotą jest oczekiwanie, że zachodnie sankcje wobec rosyjskich przedsiębiorstw mogą mieć jakikolwiek wpływ na działania Moskwy” – zaznaczył były prezydent Rosji. Kontrowersyjne słowa padły w trakcie wywiadu, którego Miedwiediew udzielił dla prokremlowskiej agencji RIA.

Zdaniem bliskiego współpracownika Putina wszelkie ograniczenia nakładane na rosyjskie społeczeństwo nie odniosą oczekiwanego przez Zachód efektu. „Sankcje tylko skonsolidują rosyjskie społeczeństwo i nie spowodują powszechnego niezadowolenia z władzami” – stwierdził Miedwiediew.

Rosyjski polityk podkreślił, iż rosyjskie władze będą kontynuować działania wojenne, dopóki nie osiągną swoich celów, czyli „demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy”. Jak widać, Miedwiediew kontynuuje prokremlowską retorykę twierdząc, że ukraińskie wojska oraz władze kraju są organizacjami neonazistowskimi podobnymi do tych z okresu II wojny światowej.

Jak dobrze wiemy, część sankcji skierowano wobec oligarchów blisko związanych z Władimirem Putinem. Miedwiediew zaznaczył, iż nie ma to żadnego wpływu na działania Moskwy. „Zadajmy sobie pytanie: czy któryś z tych wielkich biznesmenów może mieć choćby najmniejszy wpływ na pozycję kierownictwa kraju? Nie ma mowy” – podkreślił były przywódca Federacji Rosyjskiej.

Co ciekawe, Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że rosyjskie społeczeństwo w większości popiera inwazję na Ukrainie i swojego przywódcę. Polityk powołuje się przy tym na sondaże. „Pokazują, że trzy czwarte Rosjan poparło decyzję Kremla o przeprowadzeniu operacji wojskowej na Ukrainie, a jeszcze więcej poparło prezydenta Władimira Putina” – przekonywał Rosjanin.

Dodajmy, iż to nie pierwsza arogancja wypowiedź Miedwiediewa. Wcześniej w równie butnym tonie wypowiadał się na temat Polski i Polaków. „Polska propaganda jest najbardziej złośliwą, wulgarną i krzykliwą krytyką Rosji. Wspólnota politycznych imbecyli” – stwierdził wówczas były prezydent.

źródło: interia.pl, rp.pl

Zobacz również: