wypadek

W piątek 4 marca doszło do krwawego zamachu. Na skutek potężnej ekspolzji zginęło blisko 60 osób. Prawie 200 odniosło rany w wyniku działań zamachowca samobójcy.

Tragedia w meczecie. Zamachowiec zdetonował bombę

Jak podają media, do krwawego zamachu doszło w piątek 4 marca w mieście Peszawar na północy Pakistanu. Uzbrojony mężczyzna na motocyklu zaczął strzelać do funkcjonariuszy policji przed meczetem. W skutek ostrzału śmierć na miejscu poniósł jeden z policjantów, natomiast drugi został ciężko ranny.

To jednak nie koniec tragicznych wydarzeń. Po strzelaninie zamachowiec wszedł do meczetu i zdetonował kamizelkę z ładunkiem. Świadkowie zamachu twierdzą, iż mężczyzna miał na sobie prawie 6 kg materiałów wybuchowych.

Z powodu ogromnej eksplozji życie straciło co najmniej 56 osób. Dodajmy, iż ponad 194 uczestników zdarzenia zostało poszkodowanych. Najciężej ranni trafili do pobliskiego szpitala. Przedstawiciel lecznicy, rzecznik Asim Khan podał, że wielu zostało zranionych odłamkami. Niestety, w przypadku części osób lekarze musieli amputować kończyny.

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, które ukazuje moment eksplozji. Trzeba przyznać, iż jest dość przerażające. Widzimy na nim bowiem wiernych próbujących uciec z meczetu.

Dodajmy, iż to nie jedyne nagranie, które obiegło media społecznościowe. Na Twitterze odnajdziemy materiał z monitoringu. Ukazuje on zamachowca, który chowa materiały wybuchowe pod odzieżą.

Na temat zamachu w świątyni wypowiedział się naczelnik pakistańskiej policji Moazzam Ansari. Przedstawiciel służby przekazał, że w bombie znajdowały się łożyska kulkowe. Dodajmy, iż tego rodzaju metoda powoduje, iż liczba ewentualnych ofiar jest dużo większa niż w przypadku innych sposobów wykorzystywanych przez terrorystów.

Aktualnie funkcjonariusze policji prowadzą śledztwo w sprawie zamachu. Wiemy już jednak, iż za tragedię odpowiada tzw. Państwo Islamskie.

źródło: o2.pl

Zobacz również: