Wojciech Cejrowski o Ukrainie
Foto: Instagram

Wojciech Cejrowski znowu szokuje. Tym razem, podróżnik w bulwersujących słowach wypowiedział się na temat wojny na Ukrainie. Mało tego, skrytykował prezydenta USA, sugerując, że konflikt ukraińsko-rosyjski jest mu na rękę.

Wojciech Cejrowski tłumaczy działania Władimira Putina

Skandaliczna wypowiedź gwiazdy mediów pojawiła się 19 lutego, czyli kilka dni przed atakiem Rosji na Ukraińców. Na antenie jednej z rozgłośni radiowych Cejrowski zasugerował, iż prezydent USA jest dużo bardziej zainteresowany konfliktem zbrojnym na terenie Ukrainy niż Putin.

Dodajmy, iż Cejrowski przedstawił argumenty na poparcie swojej kontrowersyjnej tezy. „Putin może najedzie albo nie najedzie, być może uderzy, żeby pasowało to do tej koncepcji lansowanej przez Zachód. Natomiast na tej wojnie strasznie zależy koncernom zbrojeniowym amerykańskim, bo Trump wygasił konflikty, więc nie ma dokąd sprzedawać towaru. Demokratom też zależy na wojnie, bo wtedy słupki idą w górę. Bidena większość nie popiera, to trzeba coś z tym zrobić, no więc może wojna (…)” – tłumaczył podróżnik.

Wg gwiazdy Zachód zdenerwował prezydenta Rosji

Warto wspomnieć, iż we wtorek 1 marca dziennikarz ponownie zabrał głos w sprawie sytuacji na Ukrainie. Tym razem uczynił to na własnym kanale radiowym na YouTubie. Słuchając wypowiedzi Cejrowskiego można odnieść wrażenie, że podróżnik tłumaczy ohydne zachowanie rosyjskiego przywódcy. „Myśmy kandydaturę Ukrainy do NATO i do Unii popierali, wciągaliśmy Ukrainę do europejskiej strefy wpływów, a nie zostawiliśmy jej neutralną. Putin od lat denerwuje się tym, że Ukraina miała być neutralna i NATO mu obiecało, że już więcej przesuwania się NATO w stronę Rosji nigdy nie będzie” – stwierdził celebryta.

„Putin się denerwował, że broń atomowa wkrótce na Ukrainie się pojawi, była sowiecka, teraz będzie amerykańska. Wcielenie Ukrainy do Unii Europejskiej to też jest zagrożenie, od kiedy Unia Europejska zaczęła mówić o własnych siłach zbrojnych, które też przecież będą nuklearne. Nic dziwnego że Putin wjechał, żeby zabezpieczyć swoje przody i tyły” – dodał Wojciech Cejrowski.

To jednak nie wszystko. Znany podróżnik skłania się ku tezie, iż wojna na Ukrainie jest wynikiem spisku. „Kolaborantem jest Biden, którego synek pobierał na Ukrainie pieniądze za nic, a teraz Biden popiera Ukrainę, bo wie, że tam są dowody na jego syna” – wyznał celebryta.

źródło: Wprost, Gazeta Wyborcza

Zobacz również: