atak na Ukrainę nie żyje student

Niestety, kolejna smutna wiadomość napłynęła z Ukrainy. Nie żyje student SGH w Warszawie. Chłopak zginął podczas ataku rosyjskich wojsk na stolicę kraju, Kijów. 

Tragiczna śmierć młodego studenta z Ukrainy wstrząsnęła internautami

Z każdym dniem docierają do nas informacje o kolejnych ofiarach wojny na Ukrainie pośród cywilów. Media oraz ukraińskie władze podkreślają, iż Rosja atakuje nie tylko infrastrukturę wojskową, ale także szkoły, szpitale, czy domy zwykłych obywateli.

W mediach społecznościowych pojawiła się właśnie informacja, iż w skutek jednego z ostrzałów zginął student warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. O tym przykrym fakcie poinformowali przedstawiciele uczelni, jak i koledzy zabitego chłopaka.

„Tragiczna wiadomość. Dziś w obwodzie kijowskim w wyniku odniesionych ran zmarł Oleksii Morklianyk, student SGH. Samochód, którym się przemieszczał został trafiony odłamkami pocisku. Z uwagi na dobro i spokój rodziny poprzestaniemy na tym komunikacie” – przeczytamy w oficjalnym komunikacie SGH, który został zamieszczony na Twitterze.

Również koledzy z uczelni pożegnali w medaich społecznościowych Oleksieja Morklianyka. „W wyniku ostrzeliwań Kijowa przez rosyjskich bandytów zmarł mój uczelniany kolega z SGH. Oleksii Morklianyk. Łączę się w bólu z całą rodziną” – napisał jeden ze znajomych zmarłego chłopaka.

Oczywiście pod wpisami dotyczącymi śmierci studenta pochodzącego z Ukrainy pojawiło się mnóstwo komentarzy. Ludzie umieszczali głównie słowa współczucia dla bliskich zabitego Oleksieja Morklianyka. Poza tym, internauci publikowali smutne emotikony m.in znicze, pęknięte serca, czy też krzyże.

Na koniec warto podkreślić, iż według ukraińskich danych, od początku wojny na Ukrainie w kierunku celów cywilnych Rosja wystrzeliła 113 rakiet. Chodzi głównie o pociski typu Iskander i Kalibr.

Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka podał, że póki co, zginęło 102 cywilów. Dodajmy  jednak, iż zdaniem Ministerstwa Zdrowia Ukrainy cywilnych ofiar jest dużo więcej. Mówi się nawet o 352 ofiarach śmiertelnych wśród zwykłych obywateli.

Nikogo zatem nie powinno dziwić, że kto może, próbuje przedostać się do sąsiednich państw, w tym do Polski. Na razie do naszego kraju wjechało prawie 400 tys. osób. Co ciekawe, Polska zadeklarowała, że jest w stanie przyjąć nawet 4 mln uchodźców z Ukrainy.

Źródło: o2.pl

Zobacz również: