zamordowane

Niestety, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że sprawa zaginięcia 45-letniej Aleksandry i 15-letniej Oliwii nie będzie miała szczęśliwego finału. Policja odnalazła w lesie ciała dwóch kobiet, zakopane kilka metrów od siebie. Prawdopodobnie należą do zaginionych częstochowianek. Wszyscy zastanawiają się, dlaczego zostały zabite? Pojawiła się wstrząsająca hipoteza.

To dlatego zamordowano Aleksandrą i Oliwię z Częstochowy?

„Dwa ciała znaleziono w lesie w Romanowie. Policja i prokuratura potwierdziła ustalenia dziennikarzy RMF FM. To prawdopodobnie zaginione kobiety z Częstochowy. Trwa identyfikacja zwłok.” – czytamy na łamach internetowego wydania radia RMF FM.

„Zwłoki były zakopane na głębokości kilkudziesięciu centymetrów, w lesie w pobliżu Romanowa.” – dodaje policja w mediach społecznościowych. Obok zwłok kobiet znaleziono też martwego psa, z którym 15-latka prawdopodobnie w dniu zaginięcia wyszła na spacer.

W tej sprawie już wcześniej zatrzymano 52-letniego Krzysztofa R., podejrzanego o podwójne morderstwo kobiet. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która prowadzi śledztwo, nie ujawnia jego szczegółów. Nie przekazano też opinii publicznej informacji o dowodach, które mają świadczyć za winą R. Choć prokuratura nabrała też wody w usta co do motywu zbrodni, to pewne ustalenia poczynili dziennikarze. Są szokujące.

Wiemy, że Krzysztof R. był sąsiadem Oli i Oliwii Wieczorek. Wiemy też, że był rozwiedziony i mieszkał w altance działkowej, usytuowanej nieopodal działki pani Aleksandry. Ale to nie wszystko…” – piszą dziennikarze Faktu.

Byli dobrymi znajomymi, często pomagał jej w pracach, miał nawet dorobione klucze na działkę pani Oli.” – donoszą dziennikarze, opisując znajomośc Aleksandry i Krzysztofa R, który jest podejrzewany o podwójne morderstwo. To wciąż nie wszystko.

W zeszłym roku jednak kobieta zerwała z nim kontakty. (…) Wszystko wskazuje na to, że Krzysztof R. nie mógł się pogodzić z odrzuceniem. Prawdopodobnie najpierw z premedytacją zabił Aleksandrę, a potem pojechał po Oliwię, która była w domu. Podstępnie zwabił ją z pieskiem na działki i tam zamordował.” – czytamy w szokujących ustaleniach dziennikarzy Faktu.

Oczywiście są to nieoficjalne ustalenia i nie potwierdza im, ani też nie zaprzecza Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Prokuratorzy zasłaniają się dobrem trwającego śledztwa.

źródło: Fakt, RMF FM, media

Zobacz również: