Władimir Putin prowokuje
foto: YouTube

Kolejne niepokojące informacje napływają z Rosji. Władimir Putin, ustami wicepremiera Aleksandra Nowaka stawia Europie ultimatum w sprawie dostaw gazu.

Co z dostawami rosyjskiego gazu do Europy? Putin stawia sprawę jasno

Nie milkną jeszcze echa słó sekretarza generalnego NATO o przygotowaniu się na najgorsze w kontekście zamiarów Putina, a Kreml wypuścił już kolejną, wydaje się, że dość propagandową informację. Chodzi o dostawy rosyjskiego gazu do Europy.

Jak mówi rosyjski wicepremier Aleksandr Nowak, Rosja ma wystarczająco zasobów tego surowca, żeby nie tylko w trybie ciągłym, ale i w zwiększonej ilości dostarczać go do Europy. Problem tkwi w czymś innym. W tym, że zdaniem Kremla, państwa członkowskie Unii Europejskiej nie koncentrują się na kontraktach długoterminowych.

„Przejrzysta sytuacja na rynkach zbytu i kontrakty długoterminowe” – wyjawia Nowak co musi się wydarzyć, żeby Rosja zwiększyła przesył gazu. Jednocześnie kremlowski minister przyznaje, że Rosjanie nie mają sobie nic do zarzucenia. „Rosja rzetelnie wypełniła wszystkie ubiegłoroczne zobowiązania wobec kontrahentów europejskich.” – słyszymy.

Ba, Rosjanie mówią wprost, że za kryzysem gazowym nie stoją oni, a coraz bardziej zagmatwana polityka Unii Europejskiej. „Krótkowzroczna polityka UE, a w szczególności Komisji Europejskiej, która na przestrzeni wielu lat uparcie opowiadała się za odejściem od umów długoterminowych.” – przekazuje urzędnik Putina.

Co ciekawe, zupełnie innego zdania są zachodni eksperci, który jasno wskazują, że to Moskwa swoimi działaniami wywołała kryzys gazowy. W ten sposób chce wymusić na Unii Europejskiej sfinalizowanie projektu Nord Stream 2 oraz podpisanie długoterminowych umów, które niekoniecznie musiałyby być zawarte na korzystnych dla odbiorców warunkach.

źródło: Wirtualna Polska, PAP

Zobacz również: