Potwierdziło się najgorsze. Nie żyje dwoje młodych Polaków

Znany aktor przekazał wstrząsająca wiadomość. Jego malutki syn nie żyje. Tragiczna informacja została przekazana w programie na żywo przez samego artystę. Z jakiego powodu zmarło dziecko, które tak naprawdę miało przed sobą całe życie?

5-miesięczny syn aktora cierpiał na wyjątkowo ciężką chorobę

Opinię publiczną obiegła wyjątkowo smutna wiadomość. Nick Cannon przekazał, iż 5 grudnia zmarł jego zaledwie 5-miesięczny syn Zen. Dodajmy, iż mężczyzna to popularny amerykański aktor, komik i raper. Wiele osób, bardziej niż z dokonań artystycznych, kojarzy go z małżeństwa z Mariah Carey.

Tragiczną informację gwiazdor podał w trakcie telewizyjnego programu na żywo. Ze łzami w oczach raper wyznał, iż jego syn cierpiał na guza mózgu. Właśnie z tego powodu, na początku grudnia zmarł malutki Zen.

Co ciekawe, chłopiec był jednym z bliźniąt, które tego lata urodziła obecna żona Nicka. Dodajmy, iż o chorobie dziecka mężczyzna dowiedział się w trakcie rutynowych badań. Poza tym, po porodzie Cannon zauważył, iż syn ma nienaturalnie dużą główkę. Dodatkowo dziecko zaczęło mieć kłopoty z oddychaniem, a także cierpiało na permanentny kaszel.

Początkowo symptomy te nie wzbudziły niepokoju rodziców, jednak ostatecznie para udała się po poradę do lekarza. Niestety, seria badań przyniosła dramatyczną diagnozę – guz mózgu. To właśnie z jego powodu, w głowie Zena zbierała się woda. Stan zdrowia syna aktora pogorszył się gwałtowanie pod koniec listopada. 5 grudnia malec zmarł.

Wideo, w którym Nick Cannon opowiada o swoim synku, zostało opublikowane na Instagramie gwiazdora. Na nagraniu widać wyraźnie, iż aktor jest bardzo rozemocjonowany. Początkowo próbuje być opanowany i spokojny, jednak ostatecznie zalewa się łzami. „Miniony weekend chcieliśmy spędzić w całkowitym spokoju. Zazwyczaj w niedzielę spotykamy się z rodziną. Teraz obudziłem się rano i chciałem udać się nad wodę (…). Objąłem mojego synka po raz ostatni” – wyznał raper.

Na koniec dodajmy, iż Zen niemalże po narodzinach przeszedł operację usunięcia guza mózgu. Niestety, jak widzimy, interwencja lekarzy nie dała oczekiwanych rezultatów. „Ludzie mówili mi, bym modlił się o cud. Ja modliłem się o cud siły od Boga. I właśnie dlatego tu dziś jestem (…) jako najsilniejszy żołnierz, by pokazać Wam, że mogę przez to przejść (…). To jest specjalny program, który dedykuję swojemu pięknemu synkowi” – dodał aktor.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez NICK CANNON (@nickcannon)

Źródło: Instagram, Radio Zet

Zobacz również: