PiS wycofa się z ustawy

Autobus miejski w jednym z polskich miast został ostrzelany przez niezidentyfikowanych sprawców. To nie scenariusz filmu sensacyjnego. Właśnie takie sceny grozy mialy miejsce w miniony wtorek na południu kraju.

Autobus zaatakowało dwóch uzbrojonych mężczyzn

Sceny ja z sensacyjnego filmu miały miejsce w miniony wtorek około 19:40 w Żórawinie. W trakcie postoju linii 903 dwóch sprawców strzelało do pojazdu z broni palnej. Po oddaniu strzałów mężczyźni uciekli. „Podczas postoju na pętli usłyszałem huk wystrzału. Był podobny do sztucznych ogni, myślałem, że uderzyły w jakiś samochód. Chwilę później usłyszałem drugi głośny huk, przez który przewróciłem się w kabinie i upadłem na podłogę. Wstałem i widziałem jak dwóch mężczyzn ucieka” – opowiedział kierowca.

Warto podkreślić, iż w trakcie ostrzału autobusu w pojeździe nie było pasażerów. Prawdopodobnie dzięki temu nikt nie został ranny. Na szczęście również kierowca busa nie odniósł żadnych obrażeń.

Kierowca pojazdu od razu powiadomił o incydencie policję. Warto jednak dodać, że zdaniem mężczyzny, funkcjonariusze nie potraktowali zgłoszenia poważnie. „Podczas oględzin mieli tylko pobieżnie sprawdzić wnętrze autobusu i widniejące dziury po strzałach. Następnego dnia zadzwonił inspektor policji z komisariatu w Żórawinie, który po przeczytaniu raportu był zdziwiony całą sytuacją i na jego podstawie nie umiał odtworzyć przebiegu wydarzeń. Poprosił mnie o złożenie wyjaśnień, gdzie stoi autobus oraz czy monitoring został zabezpieczony i powiedział, że będzie prowadził dalsze czynności w tej sprawie” – tłumaczył kierujący.

Póki co, nie ustalono tożsamości osób, które ostrzelały autobus komunikacji miejskiej. Nie wiadomo również co kierowało sprawcami ataku na pojazd. Mamy jednak nadzieję, że działania podjęte przez śledczych dadzą odpowiedź na wszystkie tego typu pytania.

Źródło: Gazeta Wrocławska, Onet

Zobacz również: