źródło: Facebook

Przez ostatnie tygodnie cała Polska żyła – i wciąż żyje – zabójstwem 11-letnia Sebastiana. Mężczyzna oskarżony o zabójstwo chłopca jest już w rękach policji. Tomasz M. miał się przyznać do porwania i morderstwa. W sieci pojawiło się nagranie, które miało przedstawiać moment, w którym mężczyzna trafił do aresztu w Mysłowicach. Głosy, które usłyszeliśmy na nagraniu mrożą krew w żyłach. 

Polska policja jednak nie ujawnia wielu szczegółów w sprawie 41-letniego Tomasza M. Argumentują to faktem, iż sprawa jest naprawdę wstrząsająca. I ze względu na dobro postępowania informacje podawane do wiadomości publicznej są okrojone.

24 maja w poniedziałek Tomasz M. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Został mu postawiony jednak też drugi zarzut, którego jednak śledczy nie zdradzają. Na następny dzień 25 maja zapadła decyzja o zatrzymaniu mężczyzny i przewiezieniu do aresztu śledczego.

Tomasz M. był już karany z przestępstwa pedofilskie. W 2008 roku miał się dopuścić porwania chłopca, które później przetrzymywał i zmuszał do pozowania do nagich zdjęć. W tej sprawie wyrok zapadł rok później. Mężczyzna dostał 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat.

ZOBACZ!  W mediach krąży film z Krzysztofem Rutkowskim w jego nowo zakupionym aucie. Sęk w tym, że nie jest on taki zwyczajny

Tomasz M. „przywitany” w zakładzie?

26 maja na profilu jednego z użytkowników Facebooka pojawiło się nagranie. Autor tego filmu twierdzi, że w ten sposób osadzeni aresztu w Mysłowicach „witają” Tomasza M. Głosy, które słyszymy na tym niespełna 2-minutowym mrożą krew w żyłach.

ZOBACZ!  Wybrano nowego szefa TVP. Obyło się bez większych niespodzianek

Czy to faktycznie „powitanie” oskarżonego Tomasza M?

Media jednak zaczęły bardzo analizować czy we wskazanym nagraniu faktycznie słyszmy reakcję osób w areszcie na przyjazd Tomasza M. Potwierdzono, że nagranie faktycznie powstało we wskazanym przez autora miejscu. Jednak nadal nie ma pewności czy krzyki z nagrania faktycznie są reakcją na domniemany przyjazd wskazanego mężczyzny.

W tej sprawie wypowiedział się mjr Adam Nawrocki z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Katowicach.

     Jest osadzony w innej jednostce penitencjarnej. Służba Więzienna nie udziela informacji na temat miejsca przebywania osób osadzonych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Służba Więzienna odpowiedzialna jest za zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym w zakładach karnych i aresztach śledczych – pisze mjr Nawrocki.

Dlaczego więc słyszeliśmy taką reakcję więźniów na nagraniu? W mediach krążą dwa przypuszczenia. Albo do aresztu trafiła fałszywa informacja, że Tomasz M. trafił do Mysłowic, albo był on tam tymczasowo, zanim przewieziono go do innej jednostki.

źródło: Gazeta Krakowska, o2.pl, Facebook

ZOBACZ!  Protest przeciwko wprowadzeniu paszportów covidowych narasta. Pod petycją już tysiące podpisów