foto: CBC News: The National/YouTube

Indie notują kilkaset tysięcy przypadków nowych przypadków zakażenie covid-19 dziennie. Sytuacja robi się naprawdę zła, nawet jak na tak liczny kraj. W szpitalach brakuje łóżek, a co gorsza brakuje również tlenu dla pacjentów. Tymczasem rząd indyjski wydał rozporządzenie o usunięciu wszystkich postów związanych z sytuacją w Indiach w serwie Twitter.

Twitter ujawnił, że władze indyjskie wydały pilny nakaz cenzurowania postów na temat sytuacji epidemicznej. Twórcy serwisu ujawnili to za pomocą bazy danych Lumen, która śledzi globalne zamówienia rządowe dotyczące treści online.

Jak potwierdza rzecznik Twittera nie które treści już zostały w ten sposób zablokowane. Od tej pory nie są widoczne tylko dla indyjskich użytkowników serwisu społecznościowego.

ZOBACZ!  Witold Waszczykowski jest nieuleczalnie chory. Jego stan się pogorszył

Indie cenzurują Twitterowe treści

Jak z kolei podaje brytyjska stacja BBC Twitter jednak nie określa które dokładnie treści zniknęły z indyjskiego oddziału platformy. Udało się jedynie ustalić, iż dla użytkowników w Indiach nie są  widoczne m.in. tweety ministra z Bengalu Zachodniego. On jako jeden z pierwszym nowiem uznał, iż premier Indii Narendra Modi odpowiada za wysoką liczbę ofiar śmiertelnych. Zniknął również tweet filmowca krytykującego szefa rządu za organizowanie wieców w trakcie pandemii.

ZOBACZ!  Policja zastrzeliła nożownika. Krzyczał "Allahu Akbar". Znamy szczegóły

Władze Indii mają do tego prawo?

Okazuje się, że tak. Indyjskie władze mają do tego prawo na podstawie na podstawie indyjskiej ustawy o technologii informacyjnej z 2000 roku. Jak podaje brytyjski dziennik The Guardian stanowi ona, iż można zablokować dostęp do informacji, jeśli godzą one w „suwerenność i integralność Indii”. Sam Twitter potwierdził, iż dokonał przeglądu treści po otrzymaniu „ważnego wniosku prawnego”.

„Nie możemy pozwolić, aby fałszywe wiadomości szkodziły narodowi” – powiedział BBC Rzecznik rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej Gopal Agarwal. Dodał on także, że takim działaniem walczą z treściami „wprowadzającymi w błąd” oraz „wywołującymi panikę”.

Dodajmy, że władze Indii jeszcze na początku roku utrzymywały, że w kraju pokonano koronawirusa. Tymczasem już w połowie lutego liczba dziennych zakażeń wyniosła około 11 tysięcy przypadków. Mimo tego w kraju poluzowano obostrzenia. Rząd również dzięki temu zezwolił na masowe zgromadzenia w hinduistyczne święto Kumbhamela.

źródło: tvn24

ZOBACZ!  Niedzielski zapowiada podjęcie drastycznych kroków. Wrócą obostrzenia?

Zobacz również: