Jarosław Gowin

Wygląda na to, że Jarosław Gowin kolejny raz igra z ogniem. W mediach społecznościowych zamieścił dwa wpisy, które trudno interpretować inaczej, niż pstryczek w nos opozycji oraz… koalicjanta w postaci Prawa i Sprawiedliwości. Te komentarze z pewnością nie spodobają się nie tylko Jarosławowi Kaczyńskiemu, ale i czołowym politykom z Nowogrodzkiej.

Jarosław Gowin kolejny raz pokusił się o dosadny komentarz

W sieci aż wrze po mocnych wpisach Jarosława Gowina. Najbardziej dociekliwi internauci zastanawiają się nawet, w co gra szef Porozumienia. Czy kolejny raz w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością ma coś do ugrania, a może po prostu jest sentymentalny i przypomniał sobie wielki spór sprzed roku, najpierw o wybory kopertowe a później o termin wyborów.

Jarosław Gowin sprzeciwiał się wyborom kopertowym, a następnie kolejnemu zaproponowanemu przez PiS terminowi. Sam zaproponował, by wydłużyć kadencję Andrzeja Dudy o 2 lata. „Apeluję do wszystkich polityków, przede wszystkim w pierwszej kolejności do naszych koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy. Ta koalicja dobrze służy Polsce i powinna funkcjonować nadal, zwłaszcza w tak dramatycznym momencie, w jakim znalazła się Polska.” – mówił przed rokiem Gowin. Nie został jednak wysłuchany, a dziś w ostrych słowach wraca do wydarzeń z tamtego okresu.

„Dokładnie rok temu w proteście przeciwko źle przygotowanym wyborom korespondencyjnym podałem się do dymisji. Dzięki temu i dzięki odwadze posłów Porozumienia udało się zapobiec kompromitacji państwa…” – pisze dziś Jarosław Gowin. To jednak nie koniec, bo kolejny wpis jeszcze bardziej uderza w Prawo i Sprawiedliwość.

Co takiego dodał jeszcze po chwili Jarosław Gowin? „Bylibyśmy w zupełnie innym punkcie walki z pandemią, gdyby klasa polityczna przyjęła propozycję Porozumienia, by przesunąć wybory o 2 lata.” – stwierdza dziś Gowin. Trudno nie odnieść wrażenia, że to pstryczek w nos nie tylko opozycji, ale także koalicjanta, Prawa i Sprawiedliwości.