Luzowanie obostrzeń zaczęło się na dobre? Wszystko na to wskazuje. Dalej jednak nic nie jest pewne, co przyznaje nawet sam Mateusz Morawiecki. Jak się jednak okazuje słowa zapewnień premiera nie dla wszystkich są korzystne, a wręcz przeciwnie. Helios i inne giganty kina mówią o absurdzie sytuacji, w jakich zostały postawione.

Znoszenie obostrzeń rozpoczęło się już wraz z pierwszym dniem lutego. Część branż mogła odetchnąć z ulgą, część niekoniecznie. Jednak to nie koniec zmian. kolejne luzowanie obostrzeń ma przypadać na walentynki, 14. lutego [CZYTAJ WIĘCEJ]

Sam premier Morawiecki jednak przyznaje, iż wszystkie decyzje są płynne, tzn. wraz z rozwojem sytuacji wszystko może się jeszcze zmienić. Te zapowiedzi zdecydowanie nie satysfakcjonują m.in. branży kinowej, która według zapowiedzi Morawieckiego ma otworzyć się już 12. lutego.

Ale jest mały kruczek, premier już teraz zapowiedział, iż będzie to dwutygodniowy okres próbny. O ile wśród małych kin – czy też teatrów, które również będą otwarte z tą datą – może mieć to jeszcze sens, to dla tych największym firm jest to niczym loteria. Straty bowiem mogą być ogromne, w przypadku, gdy plan nie „wypali”.

ZOBACZ!  Niespodziewany powrót do "The Voice Kids". To już oficjalne

Helios i inne kinowe giganty są sceptyczne

Jako pierwsza w tej sprawie zajęła swoje stanowisko sieć kin Helios. Jej wypowiedź jednak możemy traktować prawie, że w imieniu wszystkich pozostałych konkurentów sieci. Oświadczenie, które wydały władze Heliosa mówi jasno, co taka decyzja oznacza w praktyce dla firmy.

Sieć kin Helios nie otworzy swoich obiektów w połowie lutego 2021 r., pomimo rządowej decyzji o takiej możliwości. Ponowne uruchomienie 50 kin w całej Polsce w zaostrzonym reżimie sanitarnym jest trudną logistycznie i kosztowną operacją – nie ma możliwości przeprowadzenia jej, jak powiedział premier, warunkowo na 2 tygodnie”.

To absurdalna propozycja, której kosztów mogą nie udźwignąć operatorzy kin. Otwarcie kin wymaga przede wszystkim przygotowania repertuaru i rozmów z dystrybutorami filmowymi, a następnie promocji wprowadzanych na ekrany tytułów, a na to potrzeba minimum około 4 tygodni” – pisał Helios w oświadczeniu przekazanemu Onetowi.

ZOBACZ!  W ten sposób Mateusz Morawiecki kupi głosy wyborców? Duże pieniądze na szali