Kamil Pulczyński
foto: LUKASZ TRZESZCZKOWSKI / NEWSPIX.PL

Smutne informacje obiegły w piątek całą sportową Polskę. Nie żyje były żużlowiec Kamil Pulczyński. W przeszłości reprezentował barwy Unibaksu Toruń. Miał zaledwie 28 lat. W ostatnim czasie pracował jako mechanik jednego z najlepszych żużlowców świata, Fredrika Lindgrena. Wszyscy są wstrząśnięci.

Kamil Pulczyński nie żyje, miał 28 lat

Cała sportowa Polska oraz świat żużla jest w głębokim szoku. Odszedł młody człowiek, znany w całym środowisku. Były żużlowiec, a ostatnio także człowiek, który był w teamie Frederika Lindgrena. Pulczyński miał 28 lat i zmarł we śnie. Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci.

Swego czasu Kamil Pulczyński uznawany był za olbrzymi talent polskiego speedway’a. Wraz ze swoim bratem, Emilem reprezentowali barwy Unibaksu Toruń i zapowiadali się na jedną z najlepszych formacji juniorskich w polskiej lidze. Coś w rozwoju Kamila poszło jednak nie tak, ale nie opuścił „czarnego sportu”. Skupił się na pracy mechanika i był bardzo cenionym członkiem teamu Frederika Lindgrena. Umiał doskonale przełożyć doświadczenie z toru na pracę w parku maszyn. Dziś wszyscy są poruszeni, zarówno Toruń, Częstochowa (w której jeździ Szwed) a także pozostałe środowisko żużlowe i sportowe.

ZOBACZ TAKŻE: Zamach terrorystyczny w centrum miasta. Rośnie liczba ofiar i rannych

„Niestety, tego poranka nie zaliczymy do udanych. Z wielką przykrością przyjęliśmy informację, iż odszedł od nas kolejny 'Anioł' – Kamil Pulczyński. Ciężko cokolwiek napisać. Kamilu, będzie nam Ciebie brakować” – pożegnał swojego wychowanka klub z Torunia w mediach społecznościowych.

Kondolencje napływają z każdego klubu. Poruszeni śmiercią Kamila Pulczyńskiego są także jego koledzy z toru. Smutna informacja obiegła cały żużlowy świat.

https://twitter.com/RobinsUpdates/status/1352550959650627585

ZOBACZ TAKŻE: Policja publikuje zdjęcie chłopca. Daje sporo do myślenia. Sami zobaczcie

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W ZUS już tego nie ukrywają, sytuacja finansowa jest zła. Będzie jeszcze gorzej