dodatkowe pieniądze

Emeryci w Polsce, co tu dużo ukrywać, nie mają łatwego życia. W systemie emerytalnym widnieje aż 230 tysięcy emerytów, którzy pobierają minimalne świadczenia, a ponad 300 tysięcy osób dostaje jeszcze niższe pieniądze. Wielu z nich walczy o to, by przetrwać z miesiąca na miesiąc. Taka sytuacja nie podoba się też prezes ZUS, która złożyła jasną deklarację. Emeryci czekają na to, jak na zbawienie.

Wyciągną rękę do najbiedniejszych emerytów?

Poznaliśmy już projekt waloryzacji emerytur na przyszły rok. Zagwarantowana podwyżka wyniesie nie mniej niż 50 złotych, ale to jednak nie koniec problemów najbiedniejszych emerytów. Dlatego pojawił się kolejny pomysł.

„Znamy projekt ustawy o waloryzacji na przyszły rok. Będzie to waloryzacja cenowo-płacowa z gwarancją podwyżki nie mniej niż 50 zł, zaś dla osób z częściową niezdolnością do pracy będzie to gwarantowane 37,50 zł. W projekcie budżetu założono, że wskaźnik waloryzacji wyniesie 3,84 proc., ale rzeczywistą wartość, zależną od inflacji i realnego wzrostu przeciętnych wynagrodzeń w gospodarce poznamy dopiero w lutym 2021 r., kiedy GUS ogłosi potrzebne statystyki” – przekazała w rozmowie z „Super Expressem”, prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Jak jeszcze, ZUS zamierza wyciągnąć rękę dla najbiedniejszych emerytów? Uścińska wyjaśnia swój pomysł.

„Bardzo niskie świadczenia wynikają stąd, że ktoś pracował bardzo krótko lub nie uzbierał znaczącego kapitału. Dzieje się tak, ponieważ obecnie w polskim systemie emerytalnym wystarczy opłacić jedną składkę, aby zyskać prawo do emerytury. Jesteśmy jedynym krajem w Europie z takimi przepisami. (…) Uważam, że warto zmienić przepisy w ten sposób, aby wprowadzić próg stażowy, a osobom, które go nie spełnią, zaproponować rozwiązania, które zapewnią prawo do opieki zdrowotnej i ewentualnie zwrot zgromadzonego tego niewielkiego kapitału oraz gwarancję świadczeń z systemu pomocy społecznej” – mówi na łamach „Super Expressu”.

Czy podoba Wam się taki pomysł? Czy jednak jest on przestrzelony? Już teraz budzi sporo kontrowersji, a te, z dnia na dzień będą się piętrzyć. Z jednej strony, osoby, które pracowały krótko chciałyby dostawać sporo wyższe emerytury. Z drugiej jednak, Ci z wyższym stażem pracy byliby chyba poszkodowani.

źródło: Super Express

ZOBACZ!  Awantura w pociągu. Do sieci wyciekło nagranie. Służby rzuciły pasażera na ziemię
ZOBACZ!  Wybrali się na grzyby. Dokonali makabrycznego odkrycia w lesie

Zobacz również: